Potrafią się wspierać
Treść
Jerzy Giza, sądeczanin, wnuk przedwojennego generała, jeden ze zlotowych prelegentów - Sama idea jest wspaniała. Nowy Sącz to miejsce, które zasługuje na to, by promować je na różne sposoby. Myślę, że podczas sobotnio niedzielnego spotkania, rozsiane po świecie dzieci tego miasta znajdą sposób na to, by znalazło się ono na ustach wielu Polaków. Sądeczanie, mieszkający obecnie nierzadko bardzo daleko od swego miasta, mają zadziwiający dar przyciągania się. Wspierają się wzajemnie, są sobie życzliwi. W Warszawie i w Krakowie istnieją zinstytucjonalizowane koła sądeczan, prowadzące ożywioną działalność. Warto nawiązać z nimi bliższą współpracę. Mam nadzieję, że światowy zlot przyczyni się do jeszcze większego zbratania osób urodzonych nad Dunajcem i Kamienicą. Patronat honorowy nad inicjatywą przyjął prezydent Kaczorowski. Organizatorzy zlotu poprosili mnie, bym skłonił pana prezydenta, by ten przychylił się do ich woli. Przyznam, że nie musiałem go zbyt długo namawiać. Ryszard Kaczorowski, jak sam zresztą przyznaje, ma sporą atencję dla Nowego Sącza. (DW) "Dziennik Polski" 20.07.07
Autor: aw