Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Powielony Picasso

Treść

Prace trzech geniuszy światowej sztuki współczesnej w Muzeum Okręgowym

Pablo Picasso, Juan Miro i Henri Matisse - te nazwiska pobudziły wyobraźnię sądeczan, którzy przyszli w piątkowy wieczór do Muzeum Okręgowego, by obejrzeć grafiki artystów uważanych za najmocniejsze filary sztuki współczesnej.



Podniosłej atmosfery towarzyszącej wernisażowi nie zmąciła nawet świadomość, że grafiki tym różnią się np. od obrazów, że autor może stworzyć nawet setki kopii swojego dzieła, które powstaje na przygotowanej przez niego matrycy. Ich wartość zależy od tego, czy nakład był ograniczony, czy też na rynek trafiły tysiące takich litografii. Z tego powodu w Nowym Sączu prezentowane są prace o stosunkowo niewielkiej wartości materialnej, co dla prawdziwych miłośników sztuki nie ma decydującego znaczenia, bo czerpią oni radość z możliwości obcowania z dziełami, które wyszły spod ręki mistrzów.

W muzeum zaprezentowano łącznie 71 grafik. Z dzieł Picassa pokazano cykl litografii stanowiących ilustrację do opowiadania Prospera Merimee pt. "Carmen", a także dwie prace z tzw. sekretnej kolekcji. Przedstawiają one scenę erotyczną i akt kobiecy. Na wystawie pokazano także dzieła ukazujące ulubione motywy artysty, np. Corridę i Don Kichota.

Twórczość Henri Matisse'a obrazuje cykl prac, które artysta wykonał dla dwóch numerów wydawanego w Paryżu czasopisma artystyczno kulturalnego "Verve". Jego twórcy chcieli stworzyć najpiękniejsze i najbardziej ekskluzywne pismo na świecie, więc do każdego numeru dodawali oryginały prac różnych artystów, którzy z czasem stali się bardzo znani. Matisse zaprojektował okładkę do tego podwójnego wydania, które w całości zostało poświęcone ostatnim latom jego twórczości. Zaprezentowano także litografie jego słynnych wycinanek - tzw. błękitne akty należące do najbardziej rozpoznawalnych dzieł artysty. Natomiast prace Juana Miro pochodzą z "Litographu", czyli sześciotomowego wykazu wszystkich litografii, jakie wykonał malarz.

Z powodu choroby na piątkowy wernisaż nie dotarł z Torunia właściciel kolekcji Jakub Lep. Wystawę można oglądać do 6 maja, więc dyrekcja muzeum zapowiedziała, że do tego czasu postara się zorganizować spotkanie z tym znanym kolekcjonerem sztuki. On sam w wielu wywiadach podkreślał, że dysponuje grafikami wydanymi w dużych nakładach, które można kupić u marszandów już za kilkaset euro. Nie zmienia to faktu, że wędrująca po kraju wystawa pozwala widzom otrzeć się o wielką sztukę. Zwłaszcza, że Jakub Lep celuje w uznane nazwiska. Prócz Picassa, Matisse'a i Miro posiada także kolekcję prac Chagalla i Salvadora Dali.

(SZEL)

Autor: ea