Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Powołania do kadry

Treść

Po zawodach w Ćunovie koło Bratysławy, powołano kadrę na zbliżające się mistrzostwa Europy w slalomie kajakowym, które odbędą się również na Słowacji, w Liptowskim Mikulaszu w dniach 13-17 czerwca. Na piętnaście osób, które znajdują się w reprezentacji Polski, aż dziewięcioro to sądeczanie.



W K 1 mężczyzn znaleźli się: Grzegorz Polaczyk, Mateusz Polaczyk i Dariusz Popiela. Wśród kobiet są: Agnieszka Stanuch, Natalia Pacierpnik oraz Małgorzata Milczarek. C 1: Krzysztof Bieryt, Grzegorz Hedwig i Dawid Bartos. C 2; Paweł Sarna/Marcin Pochwała, Kamil Gondek/Andrzej Poparda (juniorzy) i prawdopodobnie Dariusz Wrzosek/Jarosław Miczek.

Zawody w Ćunovie były ostatnimi kwalifikacjami dla polskich zawodników, którzy chcieli znaleźć się w kadrze. Już tradycyjnie znakomicie spisali się w K 1 mężczyźni. Tym razem lepszy okazał się młodszy z braci Polaczyków - Mateusz. Po półfinałach na drugim miejscu był Grzegorz, zaś jego brat zajmował siódmą lokatę. W finałach obaj popłynęli bardzo dobrze, ale szybszy o ponad 3 sekundy okazał się Mateusz Polaczyk, który zajął czwartą pozycję. Do podium zabrakło mu 0,29 sekundy, czyli kilkunastu centymetrów. O pechu może mówić Dariusz Popiela, który popełnił błąd, co kosztowało go stratę aż 10 sekund.

- Na trzy bramki przed metą Darek był w finale - opowiada Bogdan Popiela ojciec, który jest zarazem trenerem zawodnika. - Na bramce podjazdowej przedobrzył, wszedł "za ciasno" i później nie mógł się zmieścić do kolejnej i ostatniej, które musiał objeżdżać. Kosztowało go to aż 10 sekund. Generalnie jest w dobrej formie, ale teraz w Krakowie będziemy jeszcze poprawiać niektóre elementy.

Znacznie gorzej przedstawia się obraz w konkurencji pań. Najlepsza z Polek, sądeczanka Agnieszka Stanuch (wciąż AZS Kraków) zajęła w półfinałach 13. miejsce, ale czas jaki osiągnęła nie daje raczej nadziei na lepsze wyniki za miesiąc podczas mistrzostw Europy. Podobnie jest pozostałymi dwiema kajakarkami. Strata 24 sekund do zwycięzczyni zawodów, to przepaść. W C 1, tak jak przewidywano, wygrał z dużą przewagą Michał Martikan ze Słowacji, ale bardzo dobrze popłynął Krzysztof Bieryt, który zajął szóste miejsce. Sądeczanin od początku sezonu prezentuje wysoką formę, nie dając szans kolegom z kadry narodowej. O największą niespodziankę postarał się Grzegorz Hedwig, który w finale zajął dziewiątą pozycję i dzięki temu znalazł się w reprezentacji.

Jeśli chodzi o dotychczas koronną dla Polaków konkurencję C 2, to obecnie w Polsce mamy tylko jedną dobrą osadę: Paweł Sarna/Marcin Pochwała. W Ćunovie zajęli siódme miejsce, choć mogli być znacznie wyżej. Niestety, w półfinale popłynęli nieco za wolno. W finale, na tej samej trasie, "wykręcili" czas o 7 sekund lepszy. Przyjemną niespodzianką była natomiast postawa juniorów z Nowego Sącza. Osada Kamil Gondek/Andrzej Poparda uplasowała się w finale na dziewiątej pozycji, ale pokazała, że jeszcze trochę treningów i startów, a stanie się poważnym rywalem dla innych.

(JEC), "Dziennik Polski" 2007-05-23

Autor: ea