Powrót do tradycji
Treść
Sobota, godz. 19, Polska - Dania w boksie kobiet.
Już tylko cztery dni pozostały do zaplanowanego na sobotni późny wieczór międzypaństwowego meczu bokserskich reprezentacji Polski i Danii, nad którym patronat prasowy sprawuje redakcja "Dziennika Polskiego". Nowosądecka konfrontacja będzie dla obydwu ekip ostatnim sprawdzianem przed rozpoczynającym się 8 maja w Turcji turniejem im. Ahmeta Comerta, na który zawsze zjeżdża cała światowa czołówka.
Inicjatorem, zarazem jednym z głównych organizatorów zawodów jest założyciel i trener STS Superfighter Radosław Pietrzkiewicz. Na pomysł doprowadzenia do skutku potyczki z Dunkami wpadł w październiku 2006 r., podczas pobytu na odbywającym się w Vejle turnieju pn. Venus Box. Skandynawowie, którzy chcieli gościć ekipę polskich pięściarek w swym kraju, chętnie przystali na propozycję sądeckiego szkoleniowca. Po pokonaniu kilku problemów natury forlnej, ustalono, że mecz odbędzie się 21 kwietnia, o godz. 19 w hali Nowosądeckiego Ośrodka Rekreacji i Sportu. Przypomnijmy, że prawie dokładnie przed dwo laty w tejże hali doszło do ostatniej w naszym mieście międzypaństwowej potyczki pięściarskiej. Reprezentacja Polski kobiet starła się wówczas z Ukrainą.
Związane z Pietrzkiewiczem początki "nowoczesnego" boksu w Nowym Sączu sięgają początku lat 90. minionego wieku. Wkrótce minie więc piętnaście lat, odkąd para się on pięściarskim rzemiosłem.
- Począwszy od 1993 roku, w namiocie widowiskowym WOK organizowaliśmy gale kickbokserskie, cieszące się zresztą ogromnym zainteresowaniem sądeczan - wspomina Pietrzkiewicz. - Stopniowo do programu tych imprez zacząłem wprowadzać walki bokserskie. Owocowało to założeniem Superfightera i zgłoszeniem tej drużyny do rozgrywek ekstraklasy. Pamiętam tytuł w "Dzienniku Polskim", który brzmiał: "Po trzydziestu latach boks wraca do Nowego Sącza". Wkrótce sympatycy sportu w tym mieście mieli okazję oglądać pojedynki pięściarskie na najwyższym poziomie. Na tutejszym ringu walczyli medaliści olimpiad, mistrzostw świata, Europy czy mistrzowie prestiżowych zawodowych federacji, m. in. Władimir Sidorenko, Andriej Kotielnik czy
Tosz Adamek. W 2000 r. Superfighter zniknął jednak ze sportowej py miasta i kraju. Nie zaprzestałem jednak trenerskiej działalności, prowadząc zajęcia m. in. z Beatą łek, późniejszą mistrzynią Europy i brązową medalistką światowego czempionatu. W 2004 r. Superfighter został reaktywowany, a moim rzeniem jest odbudowanie pozycji, jaką nie tak dawno przecież zajmował w krajowej hierarchii. Chcę, by do Nowego Sącza znowu przyjeżdżali zawodnicy z najwyższej półki, a nie łagi, mieniące się zawodowcami. A wracając do meczu z Danią, to myślę, że warto było nawiązać współpracę z jej federacją bokserską. Choćby ze względu na to, że kraj ten będzie gospodarzem tegorocznych mistrzostw Europy kobiet. Zawodniczki bardzo starannie przygotowują się do nich, prezentując coraz wyższy poziom.
***
Przypomnijmy, że dla sądeckich sympatyków pięściarstwa mamy kilkadziesiąt biletów na mecz Polska - Dania. Rozdawać je będziemy aż do piątku. Codziennie czeka na Państwa po siedem wejściówek. Aby wejść w ich posiadanie wystarczy pojawić się o godz. 15.30 w siedzibie nowosądeckiego oddziału "Dziennika Polskiego" (ul. Narutowicza 6, I p.) z aktualnym wydaniem naszej gazety.
(DW), "Dziennik Polski" 2007-04-18
Autor: ea