Powtórka z Nowego Sącza
Treść
W rewanżowym spotkaniu juniorów.Polska U 15 - Slowacja U 15 2-1 (2-1).
1-0 Jończyk 16, 1-1 Kanyicska 27, 2-1 Olszak 37
Sędziował Mariusz Stolarz z Brzeska. Żółte kartki: Żyro, Mróz - Gyomber. Widzów 600.
Polska: Krakowiak - Modelski, Szóstko, Wałdoch (41 Gawroński), Żyro (71 Paprocki) - Kmieć (57 Dąbrowski), Dej (41 Lenart), Olszak (77 Broniszewski), Budnik (35 Kolouszek) - Jończyk (41 Mróz), Leszczak.
Słowacja: Milosovic - Gyomber, Macsicza, Scholtz (41 Fekete), Grman - Cingel (41 Vanis, 70 Okenka), Skvarka, Hronec (30 Mladenek), Jacko - Matyi (60 Radic), Kanyicska.
Rozegrane na stadionie OSiR w Gorlicach rewanżowe spotkanie reprezentacyjnych piętnastolatków Polski i Słowacji zakończyło się identycznym rezultatem jak pierwszy mecz tych drużyn, który we wtorek odbył się w Nowym Sączu. I tym razem biało czerwoni odnieśli jak najbardziej zasłużone zwycięstwo, szczególnie w pierwszej połowie górując nad młodymi graczami zza południowej granicy.
Zgodnie z zapowiedzią, trener naszych kadrowiczów Dariusz Wójtowicz desygnował do gry inne zastawienie, aniżeli to ze stadionu Sandecji. W wyjściowej jedenastce znaleźli się m. in. dwaj gracze trenujący na co dzień w klubach z niemieckiej Bundesligi: Kamil Wałdoch (Schalke 04 Gelsenkirchen) i Andre Dej (Bayer Leverkusen). Podobać się mógł zwłaszcza ten drugi z wymienionych, będący reżyserem większości ofensywnych akcji swych partnerów. Właśnie po dośrodkowaniu Deja już w 5 min Szóstko uderzył obok słupka. Kolejna akcja tegoż Deja przyniosła zamierzony skutek. Po jego centrze z prawej strony boiska na miejscu znalazł się Michał Jończyk, z 5 m kierując piłkę do siatki. Ten sam filigranowy rozgrywający groźnie, ale minimalnie niecelnie strzelał następnie w 18 i 20 min. W 27 min Słowacy nieoczekiwanie doprowadzili do wyrównania, korzystając ze straty futbolówki przez Polaków przed własnym polem karnym. W 31 min Leszczak z 6 m nie zdołał pokonać Milosovicia. Bramkarz gości był już bezradny w 37 min, kiedy to Olszak przeprowadził indywidualną akcję, zakończoną precyzyjnym trafieniem.
W drugiej, zdecydowanie słabszej połowie meczu, niewiele ciekawego działo się już na murawie. Odnotować należy jedynie strzały Leszczaka w 55 i 60 min, po których o centymetry piłka mijała bramkę rywali oraz popełniony w 80 min błąd słowackiego golkipera, po którym bliski podwyższenia rezultatu był Broniszewski.
Reasumując: w przekroju obydwu spotkań Polacy zaprezentowali się z korzystnej strony, jako dojrzalsza taktycznie, więcej potrafiąca i lepiej wyszkolona technicznie od Słowaków drużyna. Należy wyrazić pogląd, że przygotowania reprezentacji U 15 do eliminacji mistrzostw Europy w 2008 r. idą we właściwym kierunku.
(DW) , "Dziennik Polski" 2007-04-20
Autor: ea