Prawomocne zawiasy
Treść
Po wypadku na skrzyżowaniu
Na karę m.in. dwóch lat pozbawienia wolności, której wykonanie warunkowo zawieszono na 5-letni okres próby, skazał Sąd Rejonowy w Nowym Sączu 20-letniego Tomasza S. Ciążył na nim zarzut spowodowania w stanie nietrzeźwym wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Wyrok jest prawomocny.
Sąd orzekł również wobec Tomasza S. zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na 4 lata, grzywnę w wysokości 2 tys. zł, jak również 2 tys. zł nawiązki dla oskarżycielki posiłkowej. W okresie stosowania kary oddał go również pod dozór kuratora sądowego. Sąd zdecydował także o podaniu wyroku do publicznej wiadomości poprzez umieszczenie wyciągu z treści wyroku na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta w Nowym Sączu.
Młody mężczyzna 19 lipca ubiegłego roku, kierując hondą, potrącił na skrzyżowaniu ul. Nadbrzeżnej i Krańcowej w Nowym Sączu na przejściu dla pieszych małżeństwo, które przechodziło na drugą stronę ulicy. Ranna kobieta doznała wówczas m.in. złamania podudzia z przemieszczeniem, a jej mąż ogólnych obrażeń ciała. Sprawca wypadku kierował hondą bez uprawnień. Po jego spowodowaniu odjechał z miejsca zdarzenia. Po kilku godzinach zgłosił się do sądeckiej komendy. Miał 0,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na policję przyszedł również pasażer hondy, świadek wypadku.
Ówczesny prokurator rejonowy Jan Górski zastosował wówczas wobec 19-latka dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe w wysokości 5 tys. zł. Pod uwagę wziął okoliczności łagodzące, m.in. to, że zatrzymany sam zgłosił się na policję. Odstąpił od wystąpienia do sądu z wnioskiem o areszt tymczasowy. O to, jak również o publikację wizerunku sprawcy w mediach zabiegała sądecka policja. Taka decyzja prokuratora Górskiego najprawdopodobniej zaważyła na odwołaniu go wkrótce przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę z zajmowanego stanowiska.
Tomasz S., przesłuchany jako podejrzany, przyznał się do zarzucanego mu czynu. Utrzymywał, że żałuje swojego zachowania. Do małżeństwa poszkodowanego w wypadku przesłał list z przeprosinami za zaistniałą sytuację.
Podczas rozprawy w sądzie Tomasz S. przyznał się do zarzutu, ale odmówił składania wyjaśnień. Podtrzymał wyjaśnienia złożone w śledztwie. Sąd rozpatrzył też wniosek złożony przez oskarżonego o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania postępowania dowodowego i wymierzenie mu kary dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na 5-letni okres próby, oddanie go w tym czasie pod dozór kuratora sądowego, jak również wymierzenie mu kary grzywny oraz nawiązki na rzecz oskarżycielki posiłkowej, a także 4-letni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych i podanie wyroku do publicznej wiadomości. Sąd postanowił uwzględnić wniosek oskarżonego, biorąc m.in. pod uwagę fakt, że okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości. Prokurator wniósł o uznanie Tomasza S. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzenie mu kary zaproponowanej w złożonym wniosku. Z jej wysokością zgodziły się również pozostałe strony procesu: oskarżycielka posiłkowa, jej pełnomocnik, obrońca, jak również sam oskarżony.
(MIGA), "Dziennik Polski" 2007-03-21
Autor: ea