Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Prezydentów trzech

Treść

Wybory z kabaretem "Ergo"

Piotr Lachowicz, Ryszard Nowak i Kazimierz Sas poddali się przesłuchaniu kabaretu "Ergo". Trzej kandydaci na prezydenta, którzy zaprezentowali się publiczności w MCK "Sokół", wykazali się poczuciem humoru. Nie dali się zapędzić w kozi róg.

Kabaret "Ergo" kilka tygodni temu zaprosił wszystkich kandydatów do piastowania najważniejszego w Nowym Sączu urzędu. Na placu boju stawiło się tylko trzech obywateli. Każdy z nich został w żartobliwej formie przedstawiony, a potem w dziesięciu zdaniach musiał powiedzieć coś o sobie i w pięciu punktach rozwinąć program. Panowie zostali też przepytani z rozumienia tekstów piosenek "Ergo".

Odpowiadali na szereg pytań. Sami je sobie też stawiali. "Dziennik Polski" był ciekaw czy Piotr Lachowicz (popierany przez PO), dzielnie służący przez cztery lata lewicowemu Józefowi A. Wiktorowi, nie był przypadkiem w tej kadencji Konradem Wallenrodem? Sekretarz miasta zaprzeczył, podkreślając, że jako urzędnik samorządowy z dużym już doświadczeniem zawsze jest lojalny wobec swoich przełożonych. Ryszard Nowak (PiS) wiedział, że Roman Sichrawa mający swoją salę w "Sokole" był przez długie lata znakomitym burmistrzem i wsławił się tym, że 10 razy umieścił swoje nazwisko na dostarczonej hitlerowcom liście zakładników.Przyznał, że jego miniamlna przegrana w ubiegłorocznych wyborach sejmowych była m.in. rezultatem tego, że szefowie PiS umieścili go na końcu listy. Teraz zyskał ich błogosławieństwo i walczy o "nową jakość".

Kazimierz Sas (SLD)zgodził się z filozofami, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody. Później jednak przyznał, że po dwakroć jako prezes zanurzył się w rzece pt. "Sandecja", która ostatnio zamieniła się w wysychający strumyczek i to nie zawsze czysty.

Wieczór upłynął w miłej, satyrycznej atmosferze. Jego mniej oficjalne zakończenie odbyło się w nowym lokalu w piwnicach "Sokoła".

Piotr Gryźlak , "Dziennik Polski" 2006-10-30

Autor: ea