Przeszczepianie ducha
Treść
Chcemy być galerią otwartą i objąć artystycznym zasięgiem całe planty - planuje Alicja Hebda, dyrektor Nowosądeckiej Małej Galerii.
Po 13 latach w dworku Marschalków tzw. Kosalówce przy ul. Jagiellońskiej 76 Mała Galeria przeprowadziła się wczoraj do nowej siedziby. To również dworek, który w 1896 roku zapisał na rzecz miasta Józef Wieniawa-Zubrzycki, z przeznaczeniem na publiczną bibliotekę i ogólnodostępne muzeum. Do 2002 roku obiekt był siedzibę miejskiego żłobka. Potem władze miasta przekazały go Małej Galerii. Wyremontowano go za kwotę 1,5 mln zł.
Do dyspozycji galerii jest 625 m kw. powierzchni użytkowej, w tym dwie kondygnacje sal wystawowych - ponad 300 m kw. w piwnicach i na parterze budynku oraz część administracyjna i pokoje gościnne na piętrze.
- Teraz nasza działalność nabierze większego rozmachu. Mamy tu warunki nie tylko na organizowanie czasowych wystaw, ale też na przygotowanie stałej ekspozycji twórczości sądeckich artystów, koncertów kameralnych i pokazów video - mówi Alicja Hebda.
Na dolnej kondygnacji, gdzie znajduje się największa powierzchnia ekspozycyjna, zaplanowano stałe ekspozycje malarstwa i rzeźby sądeckich artystów. Jeśli uda się pozyskać obrazy od spadkobierców lub z Muzeum Okręgowego, swoje ekspozycje będą mieli tam: Maria Ritter, Bolesław Barbacki, Ewa Harsdorf, Władysław Hasior, Władysława Iwańska, Stanisław Kuskowski, Zbigniew Borowski i Jadwiga Marszalko - Kosal.
- Sala ekspozycyjna w dolnej kondygnacji jest podzielona na mniejsze salki - ja je roboczo nazywam nawami. Byłyby to więc takie "nawy artystów". W oparciu o tę ekspozycję chcemy w przyszłości organizować lekcje dla młodzieży, podczas których przekazywalibyśmy wiedzę o współczesnej sztuce i ludziach, którzy tworzyli ją i tworzą współcześnie w Nowym Sączu - planuje dyrektor Hebda.
Dwa gościnne pokoje z łazienkami na poddaszu będą wykorzystywane podczas plenerów rzeźbiarskich. Artyści w nich uczestniczący zostawialiby jedną z prac na plantach, w ten sposób powstawać będzie galeria rzeźby plenerowej. Na okazałym tarasie latem odbywać się mają plenerowe seanse filmów o sztuce. Ekranem będzie ściana sąsiedniego budynku, przeznaczonego do remontu. W dworku pomieszczą się też biura Związku Polskich Artystów Plastyków.
Pierwszą planowaną w nowej siedzibie wystawą będzie powtórka z Małej Galerii.
- Przypomnimy naszą historię, pokażemy plakaty z wystaw i filmy, które powstały podczas najciekawszych naszych imprez jak np. ze spotkania z Czesławem Miłoszem. Liczę, że w ten sposób uda się przeszczepić duszę Małej Galerii na nowe miejsce - mówi dyrektor.
Próbą niemal dosłownego przeszczepienia ducha Małej Galerii do pachnącego farbą dworku na plantach jest przeniesienie ściany z setkami autografów. Tej samej, na której podpisy od lat składali wielcy malarze i poeci, rzeźbiarze i muzycy goszczący w Kosalówce.
Przeniesienia kilkumetrowego fragmentu tynku z autografami podjął się Józef Stanisław Stec, konserwator zabytków i dzieł sztuki. Dobrze zabezpieczona cienka warstwa farby i tynku z podpisami artystów leży teraz na stole w dworku na plantach. Wkrótce autografy przeniesione zostaną na ścianę.
- Myślę, że wtedy poczujemy ducha tamtego miejsca - mówi Alicja Hebda.
(MONK) , "Dziennik Polski" 2007-02-01
Autor: ea