Przystanki są dla ludzi
Treść
Od kilku lat mieszkańcy Nowego Sącza nie mogą się doprosić o wybudowanie przystanku przed bramą wejściową do kościoła Matki Bożej Niepokalanej tzw. Białego Klasztoru. Sprawa wydaje się prosta: trzeba zrobić zatokę, postawić znak i gotowe - ale jej rozwiązanie - zdaniem Andrzeja Cisonia, prezesa spółki MPK w Nowym Sączu - nie jest takie łatwe. - Dyskusja w kwestii tego przystanku ciągnie się od przeszło dwóch lat - mówi Andrzej Cisoń. - Usytuowanie takiego obiektu w tym miejscu jest bardzo niefortunne. W jego obrębie są dwa skrzyżowania, w tym drogi krajowe, gdzie obwiązują dodatkowe przepisy. Oczywiście jestem za stawianiem przystanków tam, gdzie ludziom jest najwygodniej, ale nie można też doprowadzić do sytuacji, kiedy autobus będzie się zatrzymywał co 100 metrów. Inna sprawa, że jeżeli koło kościoła powstanie zatoczka, to natychmiast w niedzielę zamieni się w parking. Jeżeli policja wyda pozwolenie na ustawienie przystanku w tym miejscu, zostanie on wykonany. Jego postawienie pociągnęłoby za sobą spory wydatek, a teraz MPK stoi przed zadaniem wyremontowania starych, już istniejących przystanków. - Ze względu na wiek, czyli ok. 30 lat, kilka obiektów musieliśmy zlikwidować - dodaje Andrzej Cisoń. - Dopóki się dało, wiaty były naprawiane. Ze względów bezpieczeństwa zdemontowano m.in. przystanek, czyli dach i ławki koło Plant. Teraz muszą powstać nowe, które znów przetrzymają lata. W sumie musimy postawić aż 15 nowych, zadaszonych przystanków. Jeden kosztuje ok. 5 tys. zł. Co daje dużą sumę. Za te pieniądze można by kupić dwa autobusy. Obecnie złożyliśmy wniosek o dofinansowanie budowy nowych przystanków z funduszy unijnych. Czekamy na odpowiedź. W ciągu najbliższego miesiąca, bez względu na odpowiedź z UE, powstanie wiata w Zawadzie koło Szkoły Muzycznej. (JEC) "Dziennik Polski" 20.07.07
Autor: aw