Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Punkty nadziei

Treść

Strach pomyśleć, jakie nastroje panowałyby dzisiaj na stadionie przy ul. Kilińskiego w Nowym Sączu, gdyby lokatorzy tegoż obiektu nie przywieźli z Buska Zdroju kompletu punktów. Sandecja cel swój zrealizowała: triumfując w spotkaniu z AKS em urwała się ze stryczka.



Ów stryczek to może to za mocne odniesienie, niemniej ewentualne niepowodzenie w spotkaniu z przedostatnim w tabeli zespołem postawiłoby sądeczan w sytuacji krytycznej. Tylko wygrana zadowalała podopiecznych trenera Bogusława Szczeciny. Pozornie ich zadanie wydawało się proste: niedzielni rywale drużyną z rundy jesiennej pozostają przecież już tylko z nazwy. Obecnie tworzą ją juniorzy, którzy w czterech rozegranych w rundzie rewanżowej meczach tyleż razy polegli, a o bilansie bramkowym lepiej nie wspominać (zresztą, dlaczego nie: zamyka się liczbą 0-21). Mimo przypomnianych wyżej faktów, sądeczanie obawiali się trochę, że na przeciwników ożywczo i motywacyjnie podziała okoliczność, że po raz pierwszy na wiosnę zagrają na własnym stadionie.

Niepokoje okazały się na szczęście płonne. Sandecja, choć nie zaprezentowała niczego nadzwyczajnego, pewnie wygrała w Busku 2-0, obydwa gole zdobywając już przed przerwą. Z pewnością niemały wpływ na postawę drużyny miał powrót do niej wypróbowanych w bojach zawodników: Szufryna, Szczepańskiego oraz mniej doświadczonego Kozuba. Pierwszy z nich okazał się nawet współautorem drugiej bramki.

Do Nowego Sącza powróciła więc nadzieja. Pierwszy, za to konieczny krok w kierunku zachowania trzecioligowego bytu został uczyniony. Rzecz w tym, by zachować teraz ten sprzyjający sukcesom rytm marszowy. Wygrać z Avią Świdnik, może zremisować w Wieliczce i odprawić z kwitkiem rezerwę krakowskiej Wisły.

Przeciwko przedstawionemu rozwiązaniu nie miałby nic trener Szczecina, który powiedział "Dziennikowi Polskiemu":

- Najważniejsze, że z Buska wróciliśmy z kompletem punktów. Przerwanie fatalnej passy powinno dać nam zielone światło przed kolejnymi meczami. Każdy z nich będzie miał ogromne znaczenie. Mam nadzieję, że stopniowo do drużyny wracać będą kolejni kontuzjowani zawodnicy: Ciastoń, Kandyfer, Gurba. Z Avią zagra też wiszący za kartki Polański. Sytuacja Sandecji w tabeli nadal jest mocno skomplikowana. Jakiś promyczek nadziei przecież się jednak pojawił.

(DW), "Dziennik Polski" 2007-04-24

Sandecja pod lupą

Noty dla graczy Sandecji za ich spotkanie w Busku Zdroju wystawia trener Bogusław Szczecina: Bodziony 5, Damasiewicz 5, Hricko 5, Szufryn 5, Zagórski 5, Gryźlak 5, Szczepański 5, Owsianka 5, Zawiślan 4, Florian 4, Świerad 5. Wystąpili ponadto: Kozub, Bartkowski i Nowak, za krótko przebywali jednak na boisku, by można było im wystawiać ocenę.

Autor: ea