Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Raczej spokojnie

Treść

Podczas długiego weekendu, mimo że policjanci ocenili go jako spokojny, nie obeszło się bez tragedii na drogach. W czwartek w Półrzeczkach, koło Dobrej, w wyniku zderzenia nissana z fiatem 126p zginął kierowca malucha, a jego żona w stanie ciężkim została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do krakowskiego szpitala. Kierowca nissana miał ponad 2 promile alkoholu.



Wczoraj funkcjonariusze zakończyli kilkudniową akcję "Majowy weekend". Od 27 kwietnia na sądeckich drogach służbę pełniło zdecydowanie więcej patroli "drogówki" oraz policjantów "prewencji". Zgodnie z przewidywaniami największy ruch odnotowywali w soboty i niedziele, rozpoczynające i kończące długi weekend.

- Te kilka dni upłynęły na Sądecczyźnie stosunkowo bezpiecznie, ale akcja nie skończyła się jeszcze - mówił wczoraj rano podinsp. Andrzej Krok, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. - Przed nami jeszcze kilka godzin działań. Z naszego rozeznania wynika, że wielu turystów wypoczywało w tych dniach w Krynicy Zdroju, Piwnicznej i Muszynie. Część osób zdecydowała się wracać do domów w sobotę, ale są tacy, którzy w drogę wybiorą się wieczorem, chcąc wykorzystać do maksimum długi weekend. Do tej pory na drogach Sądecczyzny nie odnotowaliśmy na szczęście śmiertelnego wypadku, ale podczas kontroli ujawnialiśmy kierowców, którzy popełniali wykroczenia drogowe. Wśród nich były osoby pod wpływem alkoholu oraz nietrzeźwe.

Policjanci wlepiali mandaty i dawali punkty karne kierowcom, którzy jeździli z nadmierną prędkością oraz bez zapiętych pasów i włączonych świateł. Na pobłażliwość nie mogli liczyć również piesi łamiący przepisy ruchu.

Policja limanowska nie zaliczy tego weekendu do bezpiecznych. W wyniku wypadku drogowego w Półrzeczkach zginął mieszkaniec tej miejscowości. Stosunkowo bezpiecznie pierwsze majowe dni upłynęły w powiecie gorlickim.

(MIGA) , "Dziennik Polski" 2007-05-07

Autor: ea