Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Rady jurorów

Treść

W długoletniej historii Międzynarodowego Konkursu im. Ady Sari w jury zasiadali najwybitniejsi artyści scen koncertowych świata, menedżerowie, dyrektorzy oper. Zawsze na pierwszym miejscu w ocenie kandydatów do głównej nagrody stawiali na najwyższą sztukę wokalną. Oto, czego wymagali i nadal wymagają od uczestników tej jednej z najważniejszych w Europie artystycznych rywalizacji:



Walter Berry (bas baryton, 1929-2000), juror VII Konkursu w 1997 r.

- Nie śpiewajcie za dużo, uczyńcie słowo ważnym. Do muzyki należy dochodzić przez poezję. Moim studentom radziłem, by brali ze sobą nuty do łóżka i czytali je przed snem. Podczas śpiewania zawsze w jakiś sposób jest się skoncentrowanym na technice, a przez to oddalonym od słów, treści. Gdy w interpretacji nie czuć tego, o czym się w rzeczywistości śpiewa, to można powiedzieć, że jest to śmierć dobrej pieśni.


Birgit Nilsson (sopran, 1918-2005), jurorka VII Konkursu w 1997 r.

- W karierze wokalnej najważniejsze są: dobry materiał głosowy, odpowiednie warunki zewnętrzne i... przede wszystkim ciągłe uczenie się, jak śpiewać. Nigdy nie wolno niczego zaczynać za wcześnie. Należy być bardzo dobrze przygotowanym, zanim zacznie się śpiewać wielkie partie.


Gundula Janowitz (sopran), jurorka VIII Konkursu w 1999 r.

- Muzyka nie znosi pośpiechu. Wokalista musi kochać siebie nade wszystko i nauczyć się dobrze obchodzić ze swoim głosem, a dopiero potem zacząć intepretować.


Jadwia Rappe (alt), jurorka IX Konkursu w 2001 r.

- Można mieć pojęcie o stylu, ale głębia interpretacji nie zależy od tego, czy dużo o nim wiemy. Powtarzam wciąż za Andrzejem Hiolskim: muzyka to nie są nuty, muzyka jest między nutami.


Bernard Ładysz (bas) juror IX Konkursu w 2001 r.

- Śpiew to głos, serce, wrażliwość, namiętność, uczucie - wszystkie te cechy, które tworzą pełnię człowieka. To wszystko składa się na indywidualność.


Edith Mathis (sopran), jurorka X Konkursu w 2003 r.

- Szalenie ważna jest znajomość języków. Nie chodzi o to, by władać nimi perfekcyjnie, choć to by było ideałem, ale by znać zasady wymowy, akcentację. W pieśniach nie pomoże nawet najpiękniejszy śpiew, gdy szwankuje warstwa tekstowa.


Bonaldo Giaiotti (bas), juror X Konkursu w 2003 r.

- Dojście do perfekcji wokalnej wymaga lat pracy i tak naprawdę nie ma recepty na zrobienie wokalnej kariery. Uważam jednak, że jeżeli ktoś wygra konkurs w Nowym Sączu może spokojnie tę karierę zaczynać.


Josef Hussek (dyrektor Opery w Hamburgu), juror XI Konkursu w 2005 r.,

Trzeba szanować swój głos, który jest darem natury, Boga. Ale jeśli chcemy, by stał się naszym zawodem, musimy wiedzieć, że to decyzja na całe życie. Jestem pod wrażeniem śpiewaków, których kariera trwała trzydzieści, czterdzieści lat. Takich jak Nicolai Gedda, który ma za sobą półwieczną (!) karierę i wciąż jest wspaniałym artystą. To dopiero sztuka wokalna! Ale prawdziwy śpiewak powinien mieć wiele umiejętności. Być koleżeński, punktualny, odpowiedzialny. Musi śpiewać w różnych językach i rozumieć, o czym śpiewa.

"Dziennik Polski" 2007-05-21

Autor: ea