Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ratusz pełnomocników

Treść

Prezydent Ryszard Nowak rozstrzygnął pierwsze nabory na stanowiska pełnomocników. Do ratusza wróci po czterech latach przerwy Janusz Obtułowicz, tym razem jako człowiek odpowiedzialny za ściąganie środków pozabudżetowych, wraca też były sekretarz Wojciech Piech na stanowisko pełnomocnika do spraw wdrażania systemów jakości.

Wczoraj pracę rozpoczęła dwójka pracowników biura prasowego Małgorzata Grybel i Leszek Langer oraz Dorota Goławska, na stanowisku koordynatora współpracy międzywydziałowej w pionie podległym wiceprezydentowi Jerzemu Gwiżdżowi.

Dorota Goławska zajęła biuro sąsiadujące z gabinetem wiceprezydenta Gwiżdża, który podobnie jak prezydent Ryszard Nowak ma własny sekretariat.

Goławska współpracuje z Jerzym Gwiżdżem od czternastu lat. Zaczęła w 1992 roku, a rok później prowadziła jego kampanię wyborczą w wyborach parlamentarnych. Potem była dyrektorem jego biura poselskiego, a od 2003 roku, po mianowaniu Gwiżdża przez prezydenta miasta Józefa A. Wiktora prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Enegetyki Cieplnej rozpoczęła tam pracę jako kierownik Kancelarii Spółki i Kadr.

Od wczoraj pełni funkcję koordynatora do spraw organizacji i współpracy międzywydziałowej w Biurze Prezydenta Miasta.

Ale nie umknęło uwagi urzędników, że w ratuszu pojawiła się zaraz po nominacji Gwiżdża na wiceprezydenta.

- Nie pracowałam jeszcze wówczas w Urzędzie Miasta, byłam nadal zatrudniona w MPEC-u, a w ratuszu tylko pomagałam szefowi przygotować biuro - wyjaśnia Dorota Goławska. - Każdy dobiera sobie ludzi, którym ufa - podkreśla.

Powroty do ratusza

Prezydent potwierdził wczoraj, że rozstrzygnął również nabór na pełnomocnika do spraw funduszy zewnętrznych. Wygrał go Janusz Obtułowicz, obecnie zatrudniony w dziale inwestycji w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu. To przygotowywane przez niego wnioski o dotacje zdobywały wielomilionowe granty na muzealne inwestycje - m. in. dobiegający końca pierwszy etap budowy Miasteczka Galicyjskiego.

Dla Obtułowicza będzie to powrót do Urzędu Miasta po czterech latach przerwy. Wcześniej przez kilka lat pracował jako dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, do czasu, aż zwolnił go z tej funkcji prezydent Wiktor. Obtułowicz o funkcję pełnomocnika ds. funduszy zewnętrznych walczył z Iwoną Pawlikowską. Wygrał i jest pewien, że to będzie rozwiązanie korzystne dla miasta.

Jedynym kandydatem na stanowisko pełnomocnika prezydenta do spraw systemów zarządzania jakością był Wojciech Piech, sekretarz miasta do 2003 roku, obecnie zatrudniony jako szef marketingu w MCK "Sokół".

- Jestem chętny i gotowy do podjęcia tego wyzwania. Od 1999 roku interesowałem się wdrażaniem systemów zarządzania jakością - podkreśla Piech.

Jego głównym zadaniem ma być wprowadzenie systemu ISO 9001: 2000.

Tym m. in. w czasie minionej kadencji zajmował się Piotr Lachowicz, ówczesny sekretarz miasta oraz jeden z urzędników - Janusz Górka. Nie pobierali za to dodatkowego wynagrodzenia.

- Wszystko już przygotowaliśmy do wdrożenia systemu ISO 9001: 2000, zakupiony został odpowiedni program, a działania zostały zawieszone tylko na czas wyborów. Przyszły pełnomocnik ma całą robotę wykonaną - podkreśla Piotr Lachowicz, obecnie przewodniczący Rady Miasta.

Jego zdaniem konkurs z udziałem jednego tylko kandydata, to spłata długu z okresu kampanii wyborczej, kiedy to Piech wyraźnie sprzyjał kandydaturze Ryszarda Nowaka.

Prezydent Nowak uważa, że ISO to nie jedyny system zarządzania jakością do wdrożenia w UM, dlatego potrzebny mu jest wykwalifikowany pełnomocnik, który odpowiadał będzie za ich wdrażanie. - Choć konkurs był otwarty, zgłosił się do niego tylko jeden kandydat, co dowodzi, że to skomplikowana dziedzina - uważa prezydent.

Lekka przesada?

Nie zakończył się jeszcze nabór na dwa kolejne stworzone przez prezydenta Nowaka miejsca pracy. Jednym z nich jest stanowisko do spraw promocji w nowo utworzonym Biurze Prezydenta Miasta. W zakresie obowiązków tego urzędnika będzie między innymi "stała współpraca z Pełnomocnikiem Prezydenta ds. Strategii Rozwoju i Promocji w zakresie realizacji zadań promocyjnych". Na to ostatnie stanowisko prezydent Nowak również rozpisał konkurs.

Ogółem do dziś prezydent Ryszard Nowak stworzył sześć nowych stanowisk pracy w Urzędzie Miasta - m. in. dyrektora Biura Prezydenta Miasta oraz pełnomocników do różnych spraw. Przy tym, mimo iż przyjął dwóch nowych pracowników do zespołu rzecznika prasowego nie zwolnił dotychczasowych. Sławomirowi Sikorze powierzył posadę w nowo utworzonym Biurze Prezydenta Miasta, gdzie odpowiadał on będzie za promocję i kontakty z zagranicą. Jerzemu Leśniakowi zapewnił pracę przy wydawnictwach miejskich.

- Moim zdaniem ilość pełnomocników, jakich prezydent zamierza powołać, to lekka przesada - mówi Piotr Lachowicz.

Nie on jeden uważa, że prezydent Nowak nadmiernie rozbudowuje administrację, a przy tym nie oszczędza na pensjach dla dwojga swoich zastępców. Bożenie Jawor i Jerzemu Gwiżdżowi prezydent ustalił najwyższe dopuszczalne prawem wynagrodzenie w wysokości 9160 zł brutto dla każdego. Za to sam zarabiać będzie mniej. Rada Miasta ustaliła mu pensję w wysokości 8925 zł.

- Zagłosowałbym za podwyżką dla prezydenta, gdyby nie fakt, że pojawiły się liczne konkursy na stanowiska pełnomocników. Uważam, że najpierw powinniśmy wiedzieć, jakie będą zakresy ich obowiązków i w jakim stopniu prezydent będzie przez nich odciążony - mówił podczas ostatniej sesji Rady Miasta Kazimierz Sas.

- Nie interesuje mnie, co uważają inni - odcina się prezydent Nowak. - Niech pan Sas nie zajmuje się tym, co robię, niech raczej przyjrzy się mnożeniu stanowisk w urzędzie za prezydentury pana Wiktora. W Nowym Sączu pod moimi rządami nie ma mowy o rozroście administracji. Nowe stanowiska są wynikiem reorganizacji i nie zawsze oznaczają zatrudnianie nowych ludzi. Będę swoich decyzji bronić, a mieszkańcy miasta będą mnie rozliczać za efekty - kończy prezydent Nowak.

Monika Kowalczyk, "Dziennik Polski" 2007-01-03

Autor: ea