Razem silniejsi
Treść
Sądecka Izba Gospodarcza zrzesza obecnie blisko 250 firm z 45 branż gospodarki, z regionu całej Małopolski, głównie firmy transportowe. Celem powołania SIG była integracja lokalnych przedsiębiorców oraz realizacja wspólnych inicjatyw służących rozwojowi gospodarczemu Sądecczyzny.
- To, że taka instytucja, jak Sądecka Izba Gospodarcza, jest potrzebna, świadczą nasi członkowie - mówi dyrektor biura Sądeckiej Izby Gospodarczej Tomasz Bania. - Nieprzypadkowe jest, że cały czas dołączają do nas kolejni przedsiębiorcy. Mamy ludzi z Krakowa, Tarnowa, Warszawy, a w minioną sobotę przyjęliśmy firmę transportową z Biłgoraja. Cały czas mamy dostęp do najważniejszych informacji ważnych dla przedsiębiorców zrzeszonych w izbach w całym kraju. Prowadzimy szkolenia dla naszych członków. Dzięki zdobytej wiedzy wielu z nich skorzystało z unijnych funduszy, przez co dynamiczniej się rozwijają.
W sobotę podczas spotkania przewoźników, już po raz piąty, Sądecka Izba Gospodarcza wręczyła kilkanaście certyfikatów dla nowych członków.
- Rozwijamy się cały czas - dodaje Tomasz Bania. - Co tydzień zgłaszają się nowi chętni. Cieszy to nas, bowiem oznacza to, że nasza praca jest doceniana przez ludzi. Mając w swoich szeregach tak wielu przedsiębiorców, jesteśmy niesłychanie poważnym kontrahentem dla innych. Razem jesteśmy naprawdę silni.
(JEC), "Dziennik Polski" 2006-10-17
Sprostowanie: Tomasz Bania jest dyrektorem biura Sądeckiej Izby Gospodarczej, a nie prezesem (prezesem jest Paweł Kukla), jak podałem. Przepraszam!
Jerzy Cebula
Zawsze potrzebni
- Każda branża potrzebuje swojej organizacji i wsparcia - twierdzi Jan Załuski, "Zet Transport" sp. z o.o. w Nowym Sączu, jeden z największych przedsiębiorców w branży transportowej w Małopolsce. - Dzisiaj czas samotnych minął. Jako organizacja skupiająca wiele mocnych firm jesteśmy partnerem i to silnych np. w rozmowach z samorządami. W całej Europie każda branża ma swojego przedstawiciela. Sądecka Izba Gospodarcza czuwa nad nami, wskazując zmiany przepisów czy też pokazując najlepsze rozwiązania. My jesteśmy nie tylko członkiem SIG, ale mocno tę organizację wspieramy. Moja firma jest zadowolona z działalności Izby.
Od samego początku
- To ja wraz z wieloma innymi przewodnikami przed kilkunastu laty zakładałem Zrzeszenie Transportowców, które dzisiaj jest Sądecką Izbą Gospodarczą - opowiada Michał Włodarczyk, "Michel-Pol" w Nowym Sączu - Mam legitymację nr 12. Izba to przede wszystkim pomoc w trudnych sytuacjach. Na co dzień nie mamy czasu śledzić zmian zachodzących w prawie, w tym unijnym. Za nas robi to Izba. Zawsze wiemy na czas, co, gdzie i jak się zmienia. To także szkolenia i spotkania w gronie przedsiębiorców. Przed kilku laty mogliśmy, dzięki pomocy SIG, skorzystać ze środków Unii Europejskiej. Ja jestem bardzo zadowolony z działalności Sądeckiej Izby Gospodarczej.
Jest lepiej
- Przy Radzie Konsultacyjnej Małopolskiego Inspektora Transportu Drogowego działa przedstawiciel Sądeckiej Izby Gospodarczej - mówi Antoni Nosal inspektor MITD w Krakowie. - Stąd też wszelkie nowości docierają szybko i na czas. Natomiast z mojej działalności mogę powiedzieć, że współpraca pomiędzy SIG a Inspektoratem układa się bardzo dobrze. Wymieniamy się informacjami i pomagamy w rozwiązywaniu problemów. Wciąż najważniejszym jest czas pracy kierowców i związane z tym tachografy. Ja wiem i rozumiem, że każdy przedsiębiorca chce zarobić jak najwięcej i kierowca też. Ale trzeba zrozumieć, że tylko wypoczęty pracownik dojedzie do miejsca przeznaczenia. Dzisiaj wykroczenia w tej sferze to 70 proc. wszystkich innych. Ale potwierdzam raz jeszcze, że widać poprawę. Sądecka Izba Gospodarza ma tutaj wiele zasług.
Ułatwiają życie
- Prowadzimy działalność gospodarczą od Gorlic po całe Podhale - mówi Marcin Maurer z Zabrzeży. - Jednym z elementów firmy jest transport. Dla mnie Sądecka Izba Gospodarcza, to przede wszystkim załatwianie czasochłonnych formalności. Mogę powiedzieć, że izba to same ułatwienia, a w dzisiejszych czasach, to niezwykle ważna sprawa. Kiedyś, kiedy wstępowałem do SIG, nie miałem wiedzy o wielu sprawach. Dzięki spotkaniom i szkoleniom jest mi znacznie łatwiej. Obecnie mógłbym się już obyć bez Sądeckiej Izby Gospodarczej, ale problemów wciąż jest dużo i pomocnej dłoni nigdy dość. Ludzie pracujący w SIG są elastyczni i chętnie pomagają.
Do Sącza bliżej
- Wbrew temu, co można sądzić z Biłgoraja jest mi bliżej do Nowego Sącza niż do Warszawy - powiedział Lech Kornak, Trans-Martin S.C. z Biłgoraja - Obecnie mamy 9 tirów, ale prowadzimy też inną działalność gospodarczą, szyjemy koszule. Dlaczego do Nowego Sącza? Odpowiedź jest prosta. Sądecka Izba Gospodarcza naprawdę pomaga. Wiele spraw załatwia się szybko. Wielkim plusem są szkolenia i spotkania, których warszawska izba nie organizuje bądź robi to rzadko. Dzisiaj odległość to nie problem, tym bardziej, że te dokumenty, które potrzebuję, otrzymuje pocztą. Jeżdżę po całej Europie, tam gdzie dobrze płacą i w ogóle płacą. Dzięki Sądeckiej Izbie Gospodarczej wiem, jak uniknąć wielu kłopotów.
Autor: ea