Rozmowy o piłce
Treść
Najważniejszym zadaniem na chwilę obecną jest awans reprezentacji do finałów mistrzostw Europy w 2008 roku - powiedział wczoraj trener naszej narodowej drużyny, Leo Beenhakker. Holender spotkał się z premierem Jarosławem Kaczyńskim oraz ministrem sportu Tomaszem Lipcem. Lipiec zapowiedział budowę kolejnych 150 boisk wielofunkcyjnych, które służyć będą młodzieży.
Premier Kaczyński ocenił rozmowy jako "dobre i pełne optymizmu". Podkreślił, iż sport jest przedmiotem społecznej uwagi i bardzo ważną dziedziną życia zbiorowego. Szef rządu bardzo pozytywnie ocenił dotychczasową działalność trenera reprezentacji. - To, co robi Leo Beenhakker, jest źródłem nadziei, że przyjdą lata dobre i bardzo dobre dla polskiej piłki - mówił. Dodał, że "trener wie, co trzeba zmienić", aby to osiągnąć. Według Kaczyńskiego, główna bariera w rozwoju polskiej piłki to brak zaplecza, natomiast nie brakuje zdolnych ludzi do jej uprawiania.
Premier poinformował także, że rząd weźmie pod uwagę kwestię wprowadzenia limitów dla cudzoziemców grających w 1. i 2. lidze piłkarskiej. - Nie może być tak, że do klubów zawodników tylko się kupuje, natomiast młodych ludzi, młodzików, później juniorów nie trenuje się. Bez tego, trwałego sukcesu polskiej piłki nożnej nie będzie - podkreślił Jarosław Kaczyński.
Natomiast zdaniem samego Leo Beenhakkera, najważniejszym zadaniem - na chwilę obecną - dla polskich piłkarzy jest awans do mistrzostw Europy w 2008 roku. - Musimy uczynić wszystko, aby tak się stało - powiedział trener. Według niego, ważne jest także skoncentrowanie się na strategii długoterminowej dla polskiej piłki, co leży również w gestii PZPN i polskich klubów, oraz tworzenie dobrej infrastruktury treningowej. - Cieszymy się pełnym wsparciem polskiego rządu - powiedział selekcjoner.
Z kolei minister sportu Tomasz Lipiec poinformował o zbudowaniu w roku 2005, za kwotę około 20 mln zł, 100 boisk wielofunkcyjnych i zapowiedział, że w przyszłym roku zostanie zbudowanych 150 takich boisk. Według niego, inicjatywa w tym zakresie musi leżeć też po stronie PZPN. Zdaniem Lipca, Ministerstwo Sportu dąży do tego, aby selekcjoner miał więcej piłkarzy do dyspozycji, a rozbudowa boisk pomoże to osiągnąć.
Paweł Tunia, "Nasz Dziennik" 2006-11-08
Autor: ea