Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Rozrusznik w parze z sercem

Treść

W prywatnym Oddziale Kardiologii Inwazyjnej, Elektroterapii i Angiologii w sądeckim szpitalu wszczepiane są rozruszniki serca. Zabiegowi poddało się już 16 pacjentów. Koszty leczenia pokrywa Narodowy Fundusz Zdrowia.



Osoby z regionu mające problemy z sercem nie będą musiały już jeździć do specjalistycznych klinik w Krakowie czy Tarnowie. Pacjenci, którzy wymagają zabiegu wszczepienia rozrusznika serca, mogą poddać się operacji w sądeckim szpitalu. Skróci to na pewno kolejki i czas wyczekiwania, bo zapotrzebowanie na tego rodzaju zabiegi jest coraz większe. Rozruszniki serca wszczepiane są w Nowym Sączu od kilku tygodni. Dokonują tego specjaliści z klinik krakowskich. Pod ich okiem szkolą się również lekarze sądeccy i nie tylko.

- O wszczepianiu rozruszników serca myśleliśmy od początku uruchomienia oddziału - powiedział wczoraj "Dziennikowi Polskiemu" Ludowmir Handzel, dyrektor zarządzający. - Na realizację planów w tym roku pozwolił troszeczkę lepszy kontrakt, który wynegocjowaliśmy z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Nowy Sącz bez rozgłosu dołączył więc do kilku innych ośrodków w Małopolsce, w których wykonywane są tego typu zabiegi. Zdaniem dr. Stanisława Bartusia z Oddziału Kardiologii Inwazyjnej w Nowym Sączu kontrakt na 2007 r., który udało się wynegocjować prywatnej spółce InterCard prowadzącej ten niepubliczny zakład opieki zdrowotnej, pozwala na wykonywanie zabiegów ratujących życie pacjentom.

- Rozruszniki serca, czyli układy stymulujące jego pracę, wszczepiliśmy już 16 pacjentom, którzy musieli przejść taki zabieg, by żyć - mówi dr Stanisław Bartuś. - Byli to chorzy skierowani do nas ze szpitali w Nowym Sączu, Krynicy, Limanowej i Gorlic. Pacjenci, którzy oczekują w kolejkach również mają pilne wskazania do przeprowadzenia takiego zabiegu. Rozruszniki otrzymują chorzy mający zaburzenia rytmu serca. Przestaje ono bić samoistnie i jego praca musi być wspomagana przez takie urządzenie. Poszerzenie zakresu usług medycznych o wszczepianie rozruszników stało się potrzebą chwili. Liczyło się przede wszystkim dobro pacjenta. Przyjmujemy zapisy na zabiegi pacjentów z pilnymi wskazaniami i w miarę naszych możliwości będziemy je realizować.

Zabieg wszczepienia rozrusznika może trwać od 45 min. nawet do kilku godzin. Czas pobytu pacjenta w klinice jest uzależniony m.in. od podstawowej choroby serca, przebiegu zabiegu. Zwykle na drugi lub trzeci dzień po operacji pacjent jest wypisywany do domu.

- Wszczepiamy rozruszniki od grudnia ub. r. - uzupełnia dr Renata Korpak Wysocka, ordynator oddziału kardiologii inwazyjnej. Do Nowego Sącza przyjeżdża dr Aleksandra Kubini z I Kliniki Kardiologii w Krakowie. - Ona również na miejscu konsultuje pacjentów. Zabiegi dla chorych są bezpłatne, objęte kontraktem z Narodowym Funduszem Zdrowia. W pierwszej kolejności rozruszniki wszczepia się pacjentom, którzy mają założoną tzw. elektrodę czasową, która utrzymuje rytm serca, a w następnej chorym, którzy mają wskazania do takiego zabiegu. Rozruszniki chronią chorego przed zasłabnięciem, a nawet nagłym zgonem.

W sądeckim oddziale Kardiologii Inwazyjnej, Elektroterapii i Angiologii oprócz wszczepiania rozruszników wykonywane są także i inne zabiegi medyczne m.in. koronarografia, koronaroplastyka (angioplastyka wieńcowa) ze wszczepieniem stentu u pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym (zawałem serca), angiografia. Przeprowadzany jest również, ale bardzo rzadko z uwagi na brak funduszy zabieg poszerzenia tętnic obwodowych w nogach, rękach i tętnic szyjnych.

Iga Michalec, "Dziennik Polski" 2007-03-01

> warto wiedzieć

Sztuczny rozrusznik serca (stymulator serca, kardiostymulator) jest to urządzenie elektryczne (obecnie wszczepiane w ciało chorego), służące do elektrycznego pobudzania rytmu serca. Rozrusznik jest wielkości zegarka, waży ok. 30 g. Ma niespełna centymetr grubości. Połączony jest z elektrodą.

Autor: ea