Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Skuteczność Gurby

Treść

Sandecja - Dalin Myślenice 2-2 (2-0)



1-0 Gurba 35, 2-0 Gurba 44, 2-1 Rapacz 49, 2-2 Kępski 70

Sandecja: Bodziony - Rusin, Szufryn, Polański, Hricko - Florian, Ciastoń, Zachariasz, Gryźlak - Gurba, Mordarski oraz Kozioł, Zawiślan, Zagórski, Gryboś, Nowak, Leśniak, Peciak, Ł. Bartkowski.

Dalin: Chrobak - Rapacz, Pilch, Cygal, Tondera - Stelmach, Bała, Hajduk, Muniak - Mistarz, Kępski oraz Kański, M. Drobny, R. Drobny, Moryc, Bylica.

Część piłkarzy Sandecji miała zaplanowany na sobotnie przedpołudnie sparing z Czarnymi Jasło. Boczne boisko w Zawadzie nie nadawało się jednak do kopania na nim piłki, sprawdzian został więc odwołany. W tej sytuacji trener Bogusław Szczecina mógł zabrać do Nowej Huty na grę kontrolną z czwartoligowym Dalinem większą grupę swych podopiecznych.

Po meczu trenerzy obydwu zespołów zgodnie przyznali, że był to dla ich drużyn pożyteczny sprawdzian. Zadowolony, i to zarówno z wyniku, jak i postawy poszczególnych zawodników, był jednak tylko szkoleniowiec Dalinu Marek Holocher. Opiekun sądeczan Bogusław Szczecina narzekał na brak skuteczności napastników, błędy popełniane przez pomocników oraz dwie wpadki, jakie przytrafiły się rezerwowemu bramkarzowi Koziołowi.

Istotnie, w drugiej połowie młody golkiper Sandecji dwukrotnie zachował się jak nowicjusz, dając się przelobować usiłującemu raczej dośrodkowywać, aniżeli strzelać Rapaczowi, oraz Kępskiemu, wykonywującemu rzut wolny z ok. 25 m. W ten sposób doszło do wyrównania. Wcześniej bowiem, Sandecja za sprawą Gurby uzyskała dwubramkową przewagę, będąc w pierwszej połowie stroną dyktującą warunki. Imponujący w sparingach skutecznością napastnik MKS do siatki skierował piłkę po akcji Ciastonia i strzale Floriana, by tuż przed przerwą wygrać z Chrobakiem pojedynek sam na sam. Sądeczanie mogli pokusić się zresztą o dalsze gole, ale w dogodnych sytuacjach spudłowali Gryźlak oraz Gryboś.

Sandecja we wtorek zmierzy się w Słowacji z Junosportem Stara Lubownia, a w piątek w Nowym Sączu zagra z Kolejarzem Stróże.

(DW)

ZDANIEM TRENERÓW

Bogusław Szczecina, Sandecja:

- Nadal niezdolni do gry są kontuzjowani Świerad, Szczepański, Kandyfer i Kozub. Ale i bez tych zawodników powinniśmy sobie bez problemów poradzić z rywalem. Za dużo było jednak błędów popełnionych w środku pola oraz nieskuteczności napastników. No i te dwie pomyłki Kozioła. W każdym sparingu staram się dostrzec pozytywy. Tym razem cieszyć się mogę tylko z tego, że piłkarze mieli okazję pobiegać po dobrze przygotowanej płycie i mieć nadzieję, że z nieudanych zagrań potrafią wyciągnąć właściwe nauki na przyszłość.

Marek Holocher, Dalin:

- Sandecja była zespołem dojrzalszym, bardziej obytym, podyktowała nam trudne warunki. Przewagę rywala moi gracze starali się nadrabiać ambicją, wybieganiem. W efekcie postaraliśmy się o remis, który jest dla nas sukcesem. Tym większym, że nie mogli wystąpić chorzy Szuba, Kołat, Bysikiewicz i Stolarz. Po dłuższej przerwie w bramce pojawił się natomiast Chrobak, ratując nas w kilku przypadkach przed utratą goli.

(DW), "Dziennik Polski" 2007-03-05

Autor: ea