Syn kontra ojciec
Treść
Do niecodziennego zdarzenia dojdzie w niedzielnym meczu piłkarskiej międzykręgowej piątej ligi Jodłownika z Biegoniczanką. Po przeciwnych stronach barykady staną w nim ojciec i syn. Rzecz tyczy znanej w sportowym środowisku sądeckim rodziny Kantorów.
Senior rodu - Tadeusz, świetny przed laty golkiper Sandecji, jest obecnie trenerem zespołu z Biegonic, podczas gdy jego latorośl - Sebastian - strzeże bramki ekipy z podlimanowskiej miejscowości. Obydwaj panowie zapewniają, że jakiekolwiek familijne układy przestaną na czas trwania zawodów obowiązywać. Zarówno ojciec, jak i syn dążyć będą do wniesienia wkładu w zwycięstwo swojej aktualnej drużyny.
Interesująco - jak to już w derbach bywa - zapowiada się konfrontacja ekip z gminy Łososina Dolna. Łosoś wystąpi w roli gospodarza potyczki z Victorią Witowice Dolne. W tabeli zdecydowanie wyżej stoją akcje drugiej z wymienionych drużyn. Co prawda ubiegłotygodniowa porażka witowiczan w Muszynie do minimum zredukowała ich szanse na włączenie się do walki o powrót do piątej ligi, to jednak iskierka nadziei wciąż się jeszcze tli. Na przeciwległym biegunie znajdują się łososinianie. Rozpaczliwie ratujący się przed degradacją podopieczni trenera Josefa Slaminki wygrali wreszcie w niedzielę, i to na wyjeździe, z nowosądeckim Dunajcem. Zapowiadają, że sukces ten jest początkiem passy zwycięstw.
Przedstawiciele obydwu stron idą w zaparte, twierdząc, że do zawodów podchodzą jak do każdego innego spotkania, w którym liczą się przede wszystkim punkty. Trudno jednak uwierzyć, by ta wewnątrzgminna potyczka nie wyzwoliła u zawodników dodatkowej motywacji.
Już w sobotę Poprad/Minerale, zespół posiadający największe szanse spośród drużyn z regionu sądeckiego na czwartoligową promocję, podejmie w Muszynie Grybovię, tracącą z wolna kontakt ze środkową strefą tabeli. Jakiekolwiek inne rozstrzygnięcie niż pewne zwycięstwo graczy z uzdrowiska należałoby poczytać za sporego kalibru niespodziankę. Zespół trenera Krzysztofa Łętochy, jeśli poważnie myśli - a myśli jak najpoważniej - o realizacji swego celu, nie może pozwalać sobie na gubienie punktów. Tym bardziej, że nie powinien raczej liczyć na potknięcie wyprzedzających ich ekip. Chociaż, nie sposób wykluczyć, że nieobliczalny, jak gdyby łapiący właściwy rytm Gród Podegrodzie może sprawić w Niecieczy liderowi niejakie kłopoty. Mecz drugiej w nowosądecko tarnowskiej hierarchii Wolanii z przedostatnim KRiS em Szreniawą przełożony został na środę. (DW), "Dziennik Polski" 2007-04-13
Autor: ea