Trzydzieści życzeń zdrowia
Treść
Kombatanci Batalionów Chłopskich niską skalą proponowanych podwyżek rent i emerytur nazwali ironią losu
Byli żołnierze Batalionów Chłopskich spotkali się wczoraj w siedzibie Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu. Przy opłatku rozmawiali o najważniejszych sprawach środowiska kombatanckiego. Jak policzyło kierownictwo związku, tradycja wspólnych spotkań noworocznych i życzeń sięga trzydziestu lat.
Ze spotkania na spotkanie kurczy się, ze względu na wiek, koleżeńska grupa należąca do Związku Żołnierzy Batalionów Chłopskich z okręgu nowosądeckiego. Toteż ze szczególną radością prezes zarządu okręgu, Władysław Potoniec, przywitał tych, którzy dotarli na wczorajszy opłatek. Wśród nich był - jak powiedziano - człowiek legenda, Jan Antoł z podhalańskiej Bańskiej, nauczyciel, redaktor "Wieści", przyjaciel profesora Józefa Tischnera. Gorąco pozdrowiono Marię Kozioł, działaczkę ludową z Gorlic, prałata Stanisława Czachora, kapelana środowisk kombatanckich, Mieczysława Kiełbasę, wicestarostę, Władysława Okarmusa, przewodniczącego związku wszystkich kombatantów. Wielu przybyło na spotkanie w wojskowych mundurach.
Władysław Potoniec przypomniał, że za kilka dni mija 60-lecie jego publicznego działania w ruchu ludowym.
- Nie ogłoszę, że będą znaczące podwyżki emerytur i rent inwalidzkich dla kombatantów - mówił z goryczą prezes Potoniec. - Obecnie trwa debata w Sejmie, czy emerytury podwyższyć o 4 czy o 5 złotych. Jakaż ironia losu. Ci, którzy o tym decydują, nie są kombatantami. W zamian przynoszę wam serce otwarte na troski drugiego człowieka, ludowe, kombatanckie.
(WCH) , "Dziennik Polski" 2007-01-23
Autor: ea