Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Twarzą w twarz

Treść

Portrety aktorskie na otwarciu X Jesiennego Festiwalu

Teatralnego w Nowym Sączu


X Jesienny Festiwal Teatralny w Nowym Sączu zaczął swój rozbieg z holu głównej sali widowiskowej, gdzie w niedzielę wieczorem wobec garstki najzagorzalszych fanów sztuki otwarto festiwal i towarzyszącą mu wystawę fotografii. - Stara sala, a ta obecna po remoncie, to zupełnie dwie różne jakości - powiedział na otwarciu prezydent miasta.

Do sali, jej przebudowy, wszystkich urządzeń, jakie kryje pod sufitem i za kulisami, przyjdzie jeszcze wrócić. Ich rozmaitość i standard jest na tyle wysoki, że potrafi sprostać najbardziej wyszukanym wymogom przyjezdnych gości. Ci z aktorów, którzy bywali tu niejednokrotnie, korzystali z ciasnych i brudnych garderób, otworzą oczy ze zdziwienia.

Hasło do otwarcia oczu dało w niedzielę zupełnie co innego. Andrzej Rams, Bogdan Kiwak i Andrzej Naściszewski, współtwórcy trwającego od trzech lat w Starym i Nowym Sączu Międzynarodowego Festiwalu Fotografii "Widzi się" otrzymali gościnne miejsce w holu i kawiarni festiwalowej Miejskiego Ośrodka Kultury dla fotogramów, których tematem są twarze ludzi znanych, głównie aktorów i reżyserów. Wykonał je młody warszawiak, absolwent łódzkiej szkoły filmowej, Rafał Latoszek. Ponieważ ogromne twarze Starowieyskiego, Waldorffa, Starskiego, Pendereckiego, Gajosa, Hanuszkiewicza, Kobuszewskiego czy Lema, żeby wymienić kilka, będą spoglądać ze ścian na widzów przychodzących na spektakle, opowiemy o okolicznościach ich powstania słów kilka.

- Fotografowałem artystów, studiując jeszcze w Łodzi - opowiadał Rafał Latoszek. - Urządzałem im sesje zdjęciowe. Wszystko to, co pokazuję w Nowym Sączu, to efekt tych sesji. Na początku szło mi nie najlepiej. Nie miałem żadnych rekomendacji. Jan Kobuszewski, na przykład, umawiał się ze mną kilka tygodni. Kiedy miałem już jego zdjęcia, z następnymi poszło mi łatwiej. Sesje zdjęciowe są bardzo trudne dla obu stron. Fotografowane osoby same próbują się projektować i potem konfrontują oczekiwania z fotografiami. Czasem udaje mi się uchwycić w jednym spojrzeniu, grymasie, fenomen danego twórcy.

Latoszek mimo młodego wieku ma w dorobku współpracę z wieloma renomowanymi agencjami fotograficznymi i pismami ilustrowanymi w kraju.

- Wystawa jest bardzo ciekawym zbiegiem okoliczności - stwierdził szef artystyczny festiwalu Janusz Michalik. - Spina klamrą znanych postaci nasze wspomnienia. Wielu z pokazywanych artystów bywało, jeśli już nie na festiwalu, to w Nowym Sączu.

Rafał Latoszek otrzymał zaproszenie na kolejne swoje wernisaże.

Otwierając festiwal, prezydent Józef Antoni Wiktor przyznał z nieukrywanym zadowoleniem, że dotrzymał słowa danego na koniec ubiegłorocznej imprezy.

- Obiecaliśmy, że zrobimy remont sali i rzeczywiście to, co było, a to teraz, są dwiema jakościowo zupełnie różnymi rzeczami.

W sobotę w ramach Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, pierwsza na nowej scenie wystąpiła Anna Seniuk z poezją księdza Jana Twardowskiego. Kilka lat temu wystąpiła w ramach festiwalu z "Moralnością pani Dulskiej". Wczoraj wieczorem miał miejsce pierwszy pełnospektaklowy wieczór Grupy Artystycznej "Performer" z Warszawy z komedią muzyczną "Zmora lokatora", o którym szerzej jutro.

Opracował Wojciech Chmura, og.bt

Autor: ea