Tylko momenty dobre
Treść
STS Wikar Nowy Sącz - MKS MDK Kielce 42-100 (10-30, 13-17, 5-32, 14-21)
Sędziowali; Adam Ozga i Piotr Karp. Widzów: 100.
STS Wikar: Grzybacz 10, Zontek 6, Kosiński 6, Tobiasz 6, Małecki 5 (1x3), Kmiecik 4, Śliwiński 2, Ferenc 2, Maciak 1.
Kielce: Jaworski 58, Iwański 11, Kowalski 11, Kmiecicki 7, Zieliński 5, Rogowski 4, Szymoniak 2, Banaczakowski 2.
Wbrew obawom i wynikowi nie był to mecz jednostronny. Rywale byli zdecydowanym faworytem meczu, ale sądeczanie pokazali się z dobrej strony. Zawodnicy z Kielc przewyższali sądeczan jedynie wzrostem. I ten właśnie element zadecydował o końcowym wyniku. Jeżeli tylko była okazja, zawodnicy z Kielc przejmowali piłki pod koszami, przeprowadzając skuteczne kontry. Silną bronią zespołu STS Wikar były szybko rozgrywane akcje.
- Przegraliśmy tak właściwie to sami ze sobą - powiedział trener STS Wikar Paweł Kożuch. - Umiejętnościami koszykarskimi nie ustępowaliśmy rywalom. Natomiast szwankowała skuteczność. Przy takiej ilości złych rzutów trudno jest myśleć o nawiązaniu równorzędnej walki. Nie wynikało to z braku umiejętności, a tylko z wielkiej chęci zdobycia punktów. Chłopcy im bardziej chcieli, tym gorzej rzucali. Ale jestem zadowolony z woli walki do końca meczu. Widać wyraźny postęp w grze. Drużyna jest bardzo młoda i jest to jej atut na przyszły rok.
(JEC), "Dziennik Polski" 2006-12-11
Autor: ea