W jednej drużynie
Treść
Zdaniem eksperta: SEBASTIAN MŁODZIŃSKI
Nowy Sącz jest absolutnym, polskim rodzynkiem biznesowym. Rok po roku sądeccy przedsiębiorcy udowadniają swoją wielką wartość, dzielnie radząc sobie w trudnych warunkach polskiej rzeczywistości gospodarczej.
Oficjalnie cztery osoby z listy stu najbogatszych Polaków to biznesmeni z Sądecczyzny.
Wyższa Szkoła Biznesu, Fakro, Koral, Wiśniowski, Novitus i wiele innych, to już ikony polskiej przedsiębiorczości.
Logistycznie Nowy Sącz jest kiepsko położony. Drogi, choć remontowane, nie mogą pretendować do miana autostrad, a od rozsianych w górach zakrętów kierowcom kręci się w głowach. Jak widać nie ma to większego znaczenia, bo przecież nasz rejon jest największym zagłębiem spedycyjnym w Polsce.
Kiedy powstawał ogólnopolski, unikalny projekt stworzenia skonsolidowanej firmy doradczej, nieprzypadkowo spośród kilkunastu lokalizacji do pilotażu został wybrany właśnie Nowy Sącz. Relatywnie niższe koszty pracy, najmu powierzchni komercyjnej i inne ściśle ekonomiczne przesłanki nie były decydujące przy tym wyborze. To mikroklimat tworzony przez żądnych sukcesu ludzi zdecydował o uruchomieniu projektu, który będzie wspierał najlepsze inicjatywy i pomagał w ambitnych projektach.
Coś jest w atmosferze tego miasta, co przyciąga jak magnes ludzi z całej Polski. Często zadaję sobie pytanie, skąd tyle charyzmy i determinacji w sądeczanach? Może ten rozpoczynający się dzisiaj cykl dodatków biznesowych "Dziennika Polskiego" pomoże nam znaleźć odpowiedź. Bez wątpienia będę wspierał tę inicjatywę, bo to szansa na jeszcze lepsze poznanie się, a przecież wszyscy gramy w jednej, sądeckiej drużynie i mamy jeden cel - osiągnięcie sukcesu.
* Szef Projektu Symetria, Partner BRE Bank SA
Autor: ea