Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wchodzą i wychodzą

Treść

Prokuratura Okręgowa złożyła zażalenie na decyzję Sądu Rejonowego, który po dwóch dniach procesu w sprawie brutalnego pobicia 25-letniego mężczyzny zwolnił z aresztu za kaucją trzech oskarżonych, którzy mieli odegrać kluczową rolę podczas tragicznej w skutkach bójki.



Przypomnijmy, że chodzi o wydarzenia, które rozegrały się w Starym Sączu 27 sierpnia ubiegłego roku. Doszło wtedy do bijatyki, w której uczestniczyło łącznie kilkunastu młodych ludzi. Ośmiu oskarżonych w tej sprawie mężczyzn utrzymuje, że sprowokował ją sam pokrzywdzony, który feralnego dnia miał bez powodu pobić jednego z nich w starosądeckim parku. Kilka godzin później jego przyjaciele odszukali w mieście 25-latka, by - jak twierdzą - wytłumaczyć mu, że nie może bezkarnie atakować ludzi. Jak wynika z ich relacji, nie zdążyli porozmawiać, bo mężczyzna zaatakował ich butelką i kluczem samochodowym. Doszło do ogólnej bijatyki, podczas której 25-latek został uderzony metalowym przedmiotem w głowę. Z zeznań jednego z oskarżonych wynika, że mógł to być klucz wyszarpnięty ofierze napaści podczas szamotaniny. Skutek był tragiczny. Przez wiele tygodni ranny był w śpiączce, przeszedł sześć poważnych operacji czaszki i nie ma już szans na powrót do zdrowia.

Pięciu z ośmiu oskarżonych odpowiadało przed sądem z wolnej stopy. Trzech doprowadzano z aresztu. W drugim dniu procesu sąd uznał, że nie ma podstaw do utrzymywania tego środka zapobiegawczego, ponieważ przesłuchano już świadków, więc nie zachodzi obawa matactwa. Prokuratura złożyła zażalenie na to postanowienie, argumentując, iż areszt należy utrzymać, bo czyn, którego dopuścili się oskarżeni odgrywający kluczową rolę w sprawie, zagrożony jest wysoką karą do ośmiu lat więzienia.

- Proces jest w toku, a postępowanie dowodowe nie zostało zakończone - dodaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu Jacek Wołoszyński. - Istnieje zatem obawa matactwa. Zwłaszcza, że zeznania oskarżonych i świadków nie są do końca spójne.

W przyszłym tygodniu zażalenie rozpatrzy Sąd Okręgowy.

(SZEL), "Dziennik Polski" 2007-03-29

Autor: ea