Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wielki triumf polskich wokalistów

Treść

Uroczystym koncertem laureatów zakończył się w sobotę XII Międzynarodowy Konkurs Sztuki Wokalnej im. Ady Sari w Nowym Sączu. Z dziewiątki finalistów jury, pod przewodnictwem prof. Heleny Łazarskiej, wyłoniło zwycięzców. Triumfowali Polacy.



Pierwsze miejsce w kategorii głosów żeńskich (15 tys. zł) jury postanowiło przyznać 23-letniej studentce Akademii Muzycznej w Warszawie Annie Simińskiej (sopran). Pierwsze miejsce w kategorii głosów męskich zdobył 27-letni bas baryton Stanisław Kierner, wychowanek Akademii Muzycznej w Łodzi.

Dla Anny Simińskiej Konkurs im. Ady Sari, to dopiero druga rywalizacja wokalna w życiu - wcześniej zdobyła III Nagrodę na Konkursie im. Haliny Halskiej we Wrocławiu. Stanisław Kierner, który na swym koncie ma już wiele osiągnięć, w nowosądeckim konkursie startował po raz trzeci.

- Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Nowego Sącza byłem jeszcze bardzo niedoświadczonym śpiewakiem, odpadłem po pierwszym etapie - przyznaje tegoroczny zwycięzca, który otrzymał również Nagrodę za Wybitne Wykonanie Pieśni. - Dwa lata temu zabrakło mi paru punktów, by znaleźć się w finale. Ale ten konkurs nauczył mnie pokory i determinacji, tak niezbędnej przecież w zawodzie śpiewaka. Jestem szczęśliwy, że udało mi się go wygrać. To dla mnie ogromnie ważne zwycięstwo.

Drugie nagrody (po 7 tys. zł każda) wywalczyli: 27-letnia sopranistka Kamila Kułakowska, absolwentka Akademii Muzycznej w Bydgoszczy oraz 23-letni Jarosław Kitala (baryton), student Akademii Muzycznej w Katowicach. Trzecie miejsce (3 tys. zł) zajęli: 26-letnia Rena Fuji (sopran) z Uniwersytetu w Tokio i 25-letni student Akademii Muzycznej w Poznaniu - Patryk Rymanowski (bas). Jury przyznało także wyróżnienia: sopranistce Aleksandrze Kubas, absolwentce Akademii Muzycznej we Wrocławiu oraz tenorowi Dawidowi Różańskiemu z Akademii Muzycznej w Bydgoszczy.

W tym roku w finale uczestników konkursu oceniali również dyrektorzy teatrów muzycznych i operowych w Polsce. Zaowocowało to licznymi propozycjami koncertów i udziału w przedstawieniach operowych dla laureatów.

- Raban dotyczący fatalnego poziomu polskiej szkoły wokalnej jest mocno przesadzony - podsumowuje konkurs dyrektor artystyczna i przewodnicząca jury - prof. Helena Łazarska. - Dowodem tego jest, że do finału tegorocznego konkursu nie przeszli śpiewacy, którzy tylko o ułamki punktów byli gorsi od laureatów, a różnice w punktach między zdobywcami nagród też były niewielkie. Ten konkurs ma specyficzny profil - chodzi o rozwój polskich wokalistów. Sztuka wokalna jest szalenie ważna - zapewnia bowiem długie lata życia koncertowego.

Wysoki poziom konkursu podkreślali i inni jurorzy, choć wszyscy zgodnie twierdzą, że dla takiej rywalizacji nie tyle ważny jest jej średni poziom, a to, na ile wyłoni ona osobowości, które faktycznie zaistnieją na muzycznej scenie. Jak pokazał finał, w którym śpiewacy musieli wystąpić z orkiestrą nie tylko przed jury, ale i nowosądecką publicznością - prawdziwe życie konkursowe weryfikuje umiejętności. Wielu nie poradziło sobie z tremą.

Ustąpiła dopiero po ogłoszeniu wyników i podczas uroczystego koncertu laureatów w Małopolskim Centrum Kultury "Sokół", który odbył się w sobotni wieczór. Zrelaksowani śpiewacy pokazali się publiczności z najlepszej strony, a ta nie szczędziła im gorącej owacji.
ADRIANNA GINAŁ, "Dziennik Polski" 2007-05-28

Kurier festiwalowy codziennie na: http://maestro.net.pl

Autor: ea