Wolność do piętnastej
Treść
Trzech więźniów z Zakładu Karnego wyszło wczoraj na ulice miasta, by pomóc służbom komunalnym w sprzątaniu. W przyszłym tygodniu liczba osadzonych wykonujących nieodpłatnie prace porządkowe na rzecz miasta będzie czterokrotnie wyższa.
To efekt przedłużenia umowy, jaką Zakład Karny zawarł z Urzędem Miasta. Niedawno dyrektor więzienia Tadeusz Chruślicki spotkał się z wiceprezydentem Jerzym Gwiżdżem, który poparł pomysł angażowania osadzonych do takich prac, więc zawarcie w tej sprawie porozumienia było jedynie formalnością. Ze strony miasta realizuje ją Miejski Zarząd Dróg kierowany przez Grzegorza Mirka, który szybko wdrożył tę inicjatywę w życie. W najbliższych dniach więźniowie pilnowani przez pracownika MZD będą sprzątać ulice, a także parki i okolice mostów na Dunajcu i Kamienicy.
- Z ich strony nikomu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo - zapewnia Tadeusz Chruślicki. - To więźniowie z małymi wyrokami skazani za jazdę rowerem, czy samochodem po pijanemu. Ich kary kończą się w maju i czerwcu, więc wkrótce wrócą do domu. Osadzeni zgodzili się wykonywać prace na rzecz miasta, dobrowolnie traktując je jako okazję do wyjścia poza mury więzienia.
Pozostają tam do godz. 15. Ciężar wyżywienia pracujących osadzonych bierze na siebie ZK, natomiast odzież ochronną i narzędzia zapewnił im MZD.
Dodajmy, że więźniowie pracują na rzecz samorządu od lat. Obliguje ich do tego m.in. umowa ze sztabem kryzysowym, który dotąd angażował osadzonych m.in. do odśnieżania ulic i napełniania worków z piaskiem podczas powodzi.
(SZEL) , "Dziennik Polski" 2007-02-15
Autor: ea