Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wotum zaufania dla zarządu

Treść

W sobotę Zarząd Powiatowy SLD w Nowym Sączu uzyskał wotum zaufania od uczestników konwencji, która odbyła się w Zespole Szkół nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej. Przedstawiciele partii dokonali podsumowania ostatnich dwóch lat działalności.



SLD na Sądecczyźnie skupia ok. 300 członków. Sekretarz Rady Powiatowej Paweł Badura podkreślił, że Sojusz, mimo iż w Nowym Sączu w wyborach samorządowych uzyskał ponad 3300 głosów, zdobył tylko jeden mandat, ponieważ nie zblokował swojej listy z innym ugrupowaniem. Przewodniczący RP SLD Kazimierz Sas przedstawił sytuację po kilku kolejno przegranych wyborach. Podkreślił, że powstało Ogólnopolskie Porozumienie Lewicy i Demokratów, które tworzą SLD, SdP, UP i PD.

- Dzisiaj chciałbym pozdrowić naszych członków oraz sympatyków z SdP, UP oraz PD i powiedzieć im, że z mojej strony i ze strony całego zarządu istnieje pełna spolegliwość i chęć dobrego współdziałania - stwierdził Kazimierz Sas. - Zostawmy za sobą wszystkie złe doświadczenia. Stwórzmy przesłankę, żeby koalicja polityczna Lewica i Demokraci na terenie Nowego Sącza starała się powoli razem przygotowywać się organizacyjnie i programowo do najbliższych wyborów. Kalendarz jest następujący: wybory parlamentarne - jesień 2009, wcześniej wiosną - wybory do Parlamentu Europejskiego. Chociaż wydarzenia na scenie politycznej w Polsce przebiegają tak gwałtownie, że licho wie, czy ten Sejm dotrwa do końca swojego formalnego czasu. Zapewne tzw. posłowie dietetyczni uczynią wszystko, żeby nie skracano kadencji. Ale trzeba być przygotowanym na wcześniejsze wybory.

Oceniając ubiegłoroczną walkę o fotel prezydenta Nowego Sącza, były poseł przyznał, że choć otrzymał wysokie poparcie 16 procent elektoratu, ma świadomość, iż poniósł porażkę.

- Kiedy wygrał Ryszard Nowak, powiedziałem, że to człowiek obyty w samorządzie, obyty politycznie - dodał Kazimierz Sas. - Właśnie mija sto dni jego pracy. Ja życzę obecnym prezydentom miasta powodzenia. Byłbym niemądrym człowiekiem, gdyby sądził, że im gorzej, tym lepiej. Ale trzeba też się uważnie przyglądać ich działaniom. Jako radny niezależny staram się być odpowiedzialny. Zapewniam, że będę się kierował rozumem i będę reprezentował postawę lewicową. Wszystko to, co dobrze będą czynili prezydent Nowak i jego zastępcy będę chwalił, natomiast to, co będzie ulotne, nieprawdziwe, nieautentyczne, niezgodne z programem wyborczym, będę krytykował. Oczywiście, trzeba wykazywać umiar, bo łatwo jest krytykować, kiedy się jest w opozycji. Ja chciałbym być oponentem opierającym się na racjonalnych argumentach, które będą przekonywały obywateli Nowego Sącza, że moje miejsce w Radzie Miasta nie polega tylko na tym, by przesiedzieć ileś tam godzin, ale by swoimi interpelacjami, decyzjami, wnioskami, wpływać na zachowanie się władzy wykonawczej.

W dyskusji uczestnicy posiedzenia podkreślali, że sądecka lewica powinna zewrzeć szyki, że trzeba w sposób dynamiczny i nowoczesny zabiegać o poparcie społeczne. Z satysfakcją akcentowali, że coraz więcej młodych ludzi wstępuje do tej formacji. Składane wnioski znalazły wyraz w podjętej uchwale. W trakcie obrad uzupełniono skład Rady Wojewódzkiej, Rady Powiatowej i Komisji Rewizyjnej. Wybrano delegatów na małopolski zjazd. W kwietniu w Krakowie sądecki SLD będą reprezentowali: Michał Hebda, Stanisław Górski, Marian Michalczyk, Leokadia Sławecka, Piotr Wańczyk i Radosław Dunst.

(PG) , "Dziennik Polski", 2007-03-19

Autor: ea