Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wreszcie wygrali

Treść

STS Wikar - MKK MDK Kielce 66-60 (8-20, 25-9, 17-19, 16-12)

Sędziowali; Piotr Karp i Sławomir Mika. Widzów: 150.

Wikar: Sekuła 23, Czupryna 18, Grzybacz 11, Śliwiński 5, Zontek 3, Kosiński 2, Kutta 2

Kielce; Rogowski 30, Iwański 11, Ziemski 9, Szymoniak 4, Springer 4, Pierzak 1, Korys 1

Zespół z Nowego Sącza - rocznik 1994 i młodsi - rozpoczął mecz źle. Wiele nieskutecznych akcji i słaba obrona spowodowała, że rywale osiągnęli dużą przewagę, wygrywając pierwszą kwartę 20-8. Wiele wskazywało na to, że sądeczanie polegną i to z kretesem. Tymczasem w drugiej części spotkania role się odwróciły. Bardzo dynamiczne akcje Sekuły, który z łatwością mijał rywali, dały drużynie z Nowego Sącza prowadzenie 33-29. Po przerwie na parkiecie trwała zacięta walka. Sądeczanie aby wygrać musieli być skuteczni, bowiem rywale z Kielc byli dużo wyżsi i walka z nimi pod tablicami była skazana na porażkę. Duże tempo akcji sądeczan powodowało, że kielczanie nie nadążali z ustawieniem obrony. W czwartej kwarcie w 35 minucie zespół gości objął prowadzenie 54-53. Stało się tak za sprawą kilku akcji, w których sądeczanie nie zdobyli punktów. Na szczęście pod koniec meczu Sekuła i Czupryna odzyskali skuteczność co dało zwycięstwo drużynie STS Wikar.

- Mogę powiedzieć - nareszcie - mówi trener drużyny STS Wikar Paweł Kożuch. - W tym sezonie zagraliśmy wiele dobrych spotkań, które ładnie przegraliśmy. Cieszę się, że w ostatniej kwarcie, kiedy nie szła nam przez chwilę gra, drużyna potrafiła odwrócić losy meczu. Mam nadzieję, że takie doświadczenia będą procentowały w przyszłym sezonie. Ale jeszcze teraz przed nami kilka meczów, w których musimy dobrze zagrać.

(JEC) , "Dziennik Polski" 2007-04-27

Autor: ea