Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wspięli się po Puchar Polski

Treść

Monika Piasecka i Mateusz Baran, młodzi zawodnicy Klubu Wysokogórskiego z Nowego Sącza, wywalczyli Puchar Polski w swych kategoriach wiekowych we wspinaczce sportowej. Podczas niedawnych zawodów stoczonych w Krakowie wygrali w konkurencji pn. prowadzenie, co przypieczętowało ostateczny ich triumf w generalnej klasyfikacji P.P. Juniorów.

Klub Wysokogórski jest naturalnym kontynuatorem tradycji Towarzystwa Tatrzańskiego. W 1981 r., tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego, przekształciło się ono właśnie w Klub Wysokogórski. Jego prezesem jest Stanisław Biela, a pasmo sukcesów zapoczątkował Jacek Jurkowski. To kilkakrotny mistrz kraju i zdobywca Pucharu Polski, uczestnik wielu zawodów międzynarodowych, duma i symbol klubu. W 2001 r. miały miejsce dwa zdarzenia, które zadecydowały o rozwoju wspinaczki sportowej w Nowym Sączu. W hali widowiskowej przy ul. Nadbrzeżnej powstała profesjonalna, najlepsza w Polsce ściana wspinaczkowa, a do Nowego Sącza przeniósł się z Krakowa Łukasz Radziechowski, czterokrotny mistrz kraju w... taekwondo.

- Sporty walki porzuciłem na rzecz wspinaczki i nie żałuję tego kroku - przyznaje Radziechowski. - Jeszcze w Krakowie trenowałem zawodników Reni-Sport, sam zaliczając się do dziesiątki czołowych wspinaczy w Polsce, ale dopiero w Nowym Sączu trafiłem na świetne warunki do popularyzowania mojej ulubionej dziedziny życia. Zostałem wiceprezesem Klubu Wysokogórskiego, a w 2002 r. trenerem w powstałej właśnie sekcji sportowej. Nie mogę przemilczeć faktu, że trzeci rok z rzędu moi podopieczni - mam na myśli juniorów i młodzieżowców - nie opuszczają list rankingowych najlepszych zawodników w kraju.

Mateusz Baran ma dopiero 15 lat, a już w minionym roku sięgnął zarówno po tytuł czempiona, jak i zdobywcy Pucharu Polski. Niedawno powtórzył ten podwójny sukces. Z niezłym skutkiem startował również w Pucharze Europy, m.in. na zawodach w Słowenii i Austrii, nie schodząc nigdy poniżej piętnastego miejsca. Zdaniem Radziechowskiego to olbrzymi talent. Szkoleniowca martwi jedynie fakt, że ten uczeń Gimnazjum nr 2 w Nowym Sączu, jak gdyby przestał rosnąć, co może ujemnie wpłynąć na jego dalszy rozwój sportowy.

Tylko brak szczęścia sprawił, że Monika Piasecka, 18-letnia uczennica klasy maturalnej w I LO w Nowym Sączu, dosłownie o włos przegrała rywalizację o młodzieżowe mistrzostwo Polski (w roku minionym była wicemistrzynią kraju). To niepowodzenie w pełni powetowała sobie, zwyciężając w generalnej klasyfikacji Pucharu Polski. Startowała również w odbywających się w Gdańsku zawodach Pucharu Europy, plasując się na trzynastej lokacie. I Monice cytowany szkoleniowiec przepowiada piękną sportowa przyszłość.

- Ogólnie w sekcji trenuje dziesięcioro dziewcząt i chłopców - konkluduje Łukasz Radziechowski. - Spośród tego grona piątka regularnie startuje w oficjalnych zawodach. Są to, oprócz wspomnianych Mateusza i Moniki: Oskar Majoch, Jakub Polak oraz Anna Płoskonka. Ci młodzi ludzie wiedzą doskonale, że wspinaczka jest sportem dla indywidualistów, dla osób lubiących ryzyko. Takowe istnieje jednak tylko na początku uprawiania tej dyscypliny. Później, w miarę nabierania przekonania do tego, co się robi, bezpieczeństwo bezpowrotnie mija. Pozostaje wyłącznie satysfakcja.

(dw), "Dziennik Polski" 2006-12-11

warto wiedzieć


Miejsca nowosądeczan zajęte podczas zawodów w Krakowie oraz w generalnej klasyfikacji Pucharu Polski:

młodzieżowcy/kobiety, prowadzenie: Monika Piasecka - 100 pkt; juniorzy młodsi, prowadzenie: 1. Mateusz Baran - 100 pkt; juniorki, prowadzenie: 6. Monika Piasecka - 96,20 pkt; juniorzy, czas: 13. Jakub Polak - 26 pkt.

Klasyfikacja generalna Pucharu Polski Juniorów:

młodzieżowcy/kobiety, prowadzenie: 1. Monika Piasecka - 96,20 pkt; juniorzy młodsi, prowadzenie: 1. Mateusz Baran - 189 pkt; juniorzy młodsi, czas: 19. Oskar Majoch - 12,71 pkt; juniorzy, czas: 9. Jakub Polak - 63,37 pkt.

Autor: ea