Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wspomnienie

Treść

Lekarz z duszą poety - Dr Jerzy Gala (2.11.1931 - 16.04.2007)

W poniedziałek 16 kwietnia w Nowym Sączu zmarł dr Jerzy Gala, znakomity lekarz, społecznik i humanista. Uroczystości pogrzebowe odbędą się dzisiaj o godz. 13.30 w kościele garnizonowym w Kielcach.



Są medycy, którzy zajmują się swoją wąską specjalizacją, nie wychylając się poza jej ramy. Są też tacy, którzy spoglądają na życie szerzej. Mają wręcz renesansowe zainteresowania, czują się i są humanistami. Taki był bez wątpienia dr Jerzy Gala.

Urodził się w Kazimierzy Wielkiej. Akademię Medyczną ukończył w Krakowie w roku 1955. Tam też kilka lat później obronił rozprawę doktorską. Był specjalistą w zakresie chorób wewnętrznych, balneologii, chirurgii i rentgenologii. Zajmował się lecznictwem uzdrowiskowym. Wiedział prawie wszystko o zaletach wód mineralnych które są skarbem ziemi sądeckiej.

Pracę rozpoczął w Kielcach. W roku 1973 trafił do Nowego Sącza. Tutaj piastował kilka ważnych stanowisk. Przez wiele lat był lekarzem wojewódzkim i dyrektorem Wydziału Zdrowia UW. Pełnił funkcję zastępcy szefa sądeckiego szpitala. Kierował Kolejowym Sanatorium Uzdrowiskowym w Krynicy Zdroju. Przewodniczył Wojewódzkiej Komisji Lecznictwa Uzdrowiskowego i Wojewódzkiej Komisji Lekarskiej dla Poborowych. Związany był z Sądeckim Hospicjum Domowym i przychodnią dla ubogich przy parafii św. Kazimierza. Za swoją działalność zawodową i społeczną został uhonorowany licznymi odznaczeniami i wyróżnieniami.

Znali Jerzego Galę mieszkańcy i kuracjusze z Krynicy, Muszyny, Piwnicznej i innych polskich zdrojów. Chętnie wygłaszał pogadanki na temat zdrowego stylu życia dla uczniów, m.in. w Grybowie, Starym Sączu, Nowym Sączu, Podegrodziu i Łącku. Kilka lat temu po wizycie w Zespole Szkół Rolniczych w Nawojowej powiedział reporterowi "Dziennika Polskiego": - Jestem pod wrażeniem wiedzy młodzieży i bazy dydaktycznej. Jedno jabłko zjedzone codzienne trzyma lekarza z daleka ode mnie. Gdybyśmy jedli nie 20 kg jabłek rocznie, a - 70, czyli tyle, ile Grecy spożywają pomarańczy, o jedną trzecią spadłyby zachorowania na raka.

Wielką Jego pasją była apiterapia. Wiernie wspierał ks. Henryka Ostacha, który w maleńkiej Kamiannej stworzył znany w kraju i za granicą ośrodek pszczelarski. Tam też współpracował z "Pasieką Barć" Emilii i Jacka Nowaków.

- O Jerzym Gali można mówić tylko dobrze - mówi Jacek Nowak. - To nie tylko wspaniały lekarz, fachowiec, profesjonalista, ale nade wszystko cudowny człowiek. W Kamiannej przez długi czas miał swój gabinet. Pomagał ciężko chorym ludziom, stosując produkty pszczele i zioła. Chętnie dzielił się swoją wiedzą. Występował z wykładami i prelekcjami w całej Polsce. Nie odmawiał, kiedy go zapraszano. Kilka dni temu uczestniczył w konferencji w Gdańsku. Jerzy Gala, choć był doktorem z krwi i kości, to jednak nieraz wspominał, że zawsze marzył, by zostać literatem. I został. Napisał szereg książek. Tworzył poezję, potrafił improwizować, mówiąc wierszem. Ludzi takiej klasy, tak serdecznych wobec bliźnich, rzadko dziś można spotkać. Jego nagłą śmierć przyjmujemy z ogromnym żalem. To niepowetowana strata dla Sądecczyzny.

Piotr Gryźlak , "Dziennik Polski" 2007-04-20


Autor: ea