Wyjątkowy człowiek - dr. Andrzej Bieniasz
Treść
WSPOMNIENIE: dr. Andrzej Bieniasz (15.02.1931-28.11.2006)
Wczoraj na cmentarzu komunalnym sądeczanie pożegnali dr. Andrzeja Bieniasza, długoletniego ordynatora Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala im. Jędrzeja Śniadeckiego. Znany lekarz zmarł po długiej i ciężkiej chorobie we wtorek 28 listopada w wieku 75 lat.
Andrzej Bieniasz urodził się 15 lutego 1931 r. w Krakowie. Był absolwentem tamtejszej Akademii Medycznej. Początkowo pracował w szpitalu wojskowym w Olsztynie. Później znalazł zatrudnienie w krakowskim Instytucie Ginekologiczno-Położniczym. Od 1977 do 2000 r. był ordynatorem Oddziału Ginekolgiczno-Położniczego w Nowym Sączu. Cały czas doskonalił wiedzę i umiejętności, dochodząc do tytułu doktora nauk medycznych.
- To są dla nas bardzo smutne dni - mówi ordynator dr Małgorzata Niemiec. - Wszyscy na naszym oddziale jesteśmy uczniami Pana Doktora. U niego praktykowaliśmy, korzystaliśmy z jego fachowych rad, z nim na co dzień przez wiele lat współpracowaliśmy. W obliczu śmierci każde słowo i każde zdanie wydaje się banalne. To był wyjątkowy człowiek. Dzięki niemu nauczyliśmy się samodzielności i odwagi w naszych zawodowych oraz życiowych przedsięwzięciach. Był znakomitym szefem i kolegą. Na pierwszym miejscu zawsze stawiał zdrowie pacjentek. Wiele kobiet i ich dzieci z Sądecczyzny ma mu sporo do zawdzięczenia. Od dłuższego czasu godnie walczył z ciężką chorobą. Będzie nam wszystkim bardzo brakowało jego mądrości, życzliwości i pasji, z jaką wykonywał swój zawód.
Dr Andrzej Bieniasz dał się poznać jako świetny lekarz, ale też organizator. Z jego nazwiskiem wiążą się przecież starania o budowę nowego pawilonu. Do tego obiektu został przeniesiony oddział, który wcześniej gnieździł się w starej części szpitala. To On z pomocą współpracowników go urządził i spowodował, że działał sprawnie.
Wczoraj rano msza w intencji Zmarłego odprawiona została w kościele pw. Matki Bożej Niepokalanej na os. Milenium. W ostatniej drodze na cmentarzu komunalnym przy ul. Śniadeckich Andrzejowi Bieniaszowi towarzyszyli bliscy, przyjaciele, znajomi i liczni mieszkańcy Nowego Sącza, którzy zachowają Zmarłego we wdzięcznej pamięci.
(PG) , "Dziennik Polski" 2006-12-01
Autor: ea