Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wysychanie Polski

Treść

Rozpaczliwa sytuacja hydrologiczna w Polsce sprawiła, że w tym roku to właśnie problem gospodarki wodnej na Sądecczyźnie będzie głównym tematem naukowej działalności Naczelnej Organizacji Technicznej w Nowym Sączu.



Wczoraj obchodzono Światowy Dzień Ochrony Środowiska, a przecież woda jest jego elementem składowym. Tymczasem od kilku lat zarówno nasz region, jak i cały kraj nękają coraz bardziej dotkliwe susze. Doszło do tego, że mówi się wręcz o "wysychaniu" Polski.

NOT przekonuje, że o ile człowiek nie ma wpływu na klimat pogłębiający suszę, to jednak można podjąć działania łagodzące jej skutki. Trzeba tylko wykorzystać możliwości zatrzymania w kraju wód spływających do Bałtyku. Z danych NOT wynika, że obecnie w zbiornikach retencyjnych zatrzymujemy zaledwie 6,5 proc. średniego rocznego odpływu, podczas gdy w Europie średnia ta sięga 20 proc. Tymczasem na terenie powiatu nowosądeckiego nie zrealizowano dotąd budowy zbiorników na Kamienicy w Nawojowej, w Witowicach na rzece Łososina czy w Grybowie na rzece Biała. Nadal nie powstał też stopień wodny Gołkowice, zapora na potoku Obidza, czy kilka następnych uzupełniających kaskadę Dunajca.
(SZEL) , "Dziennik Polski" 2007-06-06


Autor: ea