Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Wzrost po spadku

Treść

Do 5889 osób wzrosła w styczniu liczba bezrobotnych zarejestrowanych w Sądeckim Urzędzie Pracy. Przybyły 152 osoby pozostające bez pracy, łamiąc w ten sposób trwającą od wielu miesięcy tendencję spadkową, która poprawiła znacznie statystyki w minionym roku.



Ruchy na lokalnym rynku pracy nie zmieniły natomiast procentowej przewagi kobiet, które nadal stanowią większość sądeckich bezrobotnych. Na koniec stycznia było ich aż 3595, a zarejestrowanych mężczyzn znacznie mniej, bo 2294, co daje stosunek 61 do 39 procent na niekorzyść pań.

Z ewidencji SUP wyłączono 386 osób. Tylko 170 z nich znalazło zatrudnienie. Aż 155 skreślono z listy z powodu niepotwierdzenia gotowości do podjęcia pracy, sześć kolejnych rozpoczęło program stażu.

Ciekawe zjawisko zaobserwowano w kategorii bezrobotnych w tzw. szczególnej sytuacji na rynku. Otóż największy spadek ilości zarejestrowanych (o 691 osób) zanotowano wśród długotrwale bezrobotnych, czyli osób pozostających bez pracy co najmniej 12 miesięcy w okresie ostatnich dwóch lat. Na koniec stycznia stanowili oni ponad 67 proc. ogółu zarejestrowanych, a ich liczba od stycznia 2006 r. zmniejszyła się z 4668 do 3977 osób. W tej grupie przeważały osoby z wykształceniem policealnym i średnim oraz zasadniczym zawodowym, przy czym najwięcej z nich posiadało straż pracy od 10 do 20 lat.

Zmniejszyła się też liczba bezrobotnych do 25. roku życia (z poziomu 1674 w styczniu 2006 r. do 1205 w styczniu 2007 r.). Ze względu na wiek ponad 60 proc. z nich nie posiada żadnego stażu pracy i legitymuje się policealnym, średnim lub zasadniczym zawodowym wykształceniem.

Poza spadkami ilości bezrobotnych, w kilku kategoriach zanotowano wzrost liczby osób pozostających bez pracy. Jedną z nich jest grupa bezrobotnych powyżej 50. roku życia. W styczniu przybyło ich 77, co daje ostatecznie 861 osób mających stosunkowo niewielkie szanse na znalezienie zatrudnienia. W tej grupie przeważali bezrobotni pozostający bez pracy dłużej niż rok (stanowią aż 70 proc. tej kategorii).

Natomiast aż o 310 osób wzrosła liczba bezrobotnych bez żadnych kwalifikacji zawodowych. To niepokojące zjawisko, bo bardzo ciężko jest pomóc w znalezieniu pracy osobom nieprzygotowanym do wykonywania jakiegokolwiek zawodu. Prawie 64 proc. ludzi z tej grupy posiadało jedynie wykształcenie na poziomie gimnazjum. 811 kobiet stanowiło 66 proc. ogółu w grupie bez kwalifikacji zawodowych.

Niewielki procent bezrobotnych stanowią niepełnosprawni. Na koniec ubiegłego roku w ewidencji SUP pozostawały 253 takie osoby. Zdecydowana większość z nich (201) miała lekki stopień niepełnosprawności, a 51 umiarkowany. Najczęściej rejestrowali się bezrobotni z upośledzeniem narządów ruchu (55 osób), chorobami układu oddechowego i krążenia (54) oraz dolegliwościami natury psychicznej (50). Ponad połowa tej grupy pozostawała bez pracy od ponad roku, przy czym większość, bo 38 proc. osób legitymowało się wyłącznie zasadniczym wykształceniem, a 40 proc. tej grupy stanowili bezrobotni pomiędzy 45. a 54. rokiem życia.

Raport SUP wyszczególnia też kategorię, która dotąd nie była przywoływana w statystykach. Chodzi o tzw. bezrobocie rodzinne występujące wtedy, gdy w ewidencji pośredniaka pozostaje więcej niż jeden członek rodziny. Według stanu na 20 lutego problem dotyczył 816 rodzin. Najwięcej, bo w 662 rodzinach pracy nie miały dwie osoby, najmniej (w trzech przypadkach) bez pracy pozostawało więcej niż pięciu członków rodziny. Prawie jedna trzecia osób objętych bezrobociem rodzinnym nigdy wcześniej nie pracowała. 36 proc. osób legitymowało się wykształceniem zawodowym, 24 proc. skończyło tylko podstawówkę, a 18 proc. to absolwenci średnich szkół zawodowych. W tej kategorii największą grupę stanowiły osoby bez zawodu (363), sprzedawcy (184), kucharze (77) i krawcy (50).

Mimo tych pesymistycznych doniesień optymizmem napawa fakt, że w regionie utrzymuje się stały spadek poziomu bezrobocia. I tak w styczniu 2006 r. wynosił on w mieście 16,1 proc., podczas gdy na koniec grudnia ubiegłego roku kształtował się na poziomie 13,5 proc. W powiecie wartości te wyniosły odpowiednio 26,7 i 21,9 proc.

(SZEL), "Dziennik Polski" 2007-03-01

Autor: ea