Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Zastój w kopaniu

Treść

Roboty kanalizacyjne w kolejce po unijne pieniądze.

Nawet pół roku Nowy Sącz może jeszcze czekać na przyznanie pieniędzy z Unii Europejskiej na kontynuowanie robót wodociągowo kanalizacyjnych w Zawadzie i części przyległych gmin. Prezes Sądeckich Wodociągów, które występują jako inwestor, zapewnia, że tym razem wniosek otrzyma dofinansowanie na sto procent.



Zadanie skanalizowania sądeckich osiedli Helena, Zawada, z kolektorami w kierunku na Stary Sącz oraz Kamionkę Wielką i Nawojową ma swoją kilkunastoletnią historię. Już w połowie lat dziewięćdziesiątych ówczesne władze miasta i sąsiednich gmin próbowały zmontować jakiś projekt, który miałby wsparcie unijne. Próbowano podłączyć zadanie pod wielki program ekologiczny dla Dunajca. Szukano pieniędzy w funduszach przedakcesyjnych. Długo ciągnęła się sprawa uzgodnień z mieszkańcami i szczegółowej dokumentacji. W rezultacie rozpoczęto roboty mając tylko część środków. W ubiegłym roku mieszkańcy dzielnic podmiejskich mogli na własne oczy przekonać się, że kanalizacja jest robiona. Pod koniec roku jednak koparki stanęły.

- Pierwsze zadanie robione było z innego montażu finansowego - wyjaśnia Zbigniew Kowal, prezes Sądeckich Wodociągów. - Nasz projekt obliczony na 250 mln zł został już w ubiegłym roku złożony do Komisji Europejskiej, ale inne miały większe przebicie. Właśnie z końcem lutego minął termin, by wszystkie dokumenty z koniecznymi uzupełnieniami złożyć ponownie. Oczekiwanie na dofinansowanie może potrwać do pół roku, ale nie ma już mowy, byśmy poszli w odstawkę. Ten projekt jest w grupie siedmiu na pierwszym miejscu z listy. Możemy już z pieniędzy z naszego udziału organizować przetargi i rozpoczynać pierwsze prace. W tym zadaniu obejmującym kolektory i podłączenia w Zawadzie, dwa zbiorniki wodne w Porębie Małej i część sieci w Nawojowej jest też wkalkulowany wodociąg.

Miasto spodziewa się, że jedną trzecią inwestycji sfinansuje dotacja unijna. Roboty miałyby się zakończyć do 2010 roku.

(WCH) , "Dziennik Polski" 2007-03-02


Autor: ea