Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Złoto Oli w Calgary!

Treść

Aleksandra Świgut, piętnastoletnia pianistka z Nowego Sącza, została uznana za najlepszą instrumentalistkę światowych warsztatów interpretacji muzycznych w kanadyjskim mieście olimpijskim Calgary. Po miesięcznym pobycie na prestiżowych zajęciach z grupą tamtejszych profesorów, otrzymała zaproszenie na recital do szwajcarskiej Bazylei. Ola została uznana za najlepszą wśród siedemdziesięciu wykonawców z całego świata, po kończących warsztaty indywidualnych koncertach z orkiestrą. - Przyzwyczailiśmy się już do różnych sukcesów Oli w okresie nauki w naszej szkole - mówi dyrektor Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Nowym Sączu Witold Buszek. - Jednak ten sukces w karierze wspaniale zapowiadającej się młodej pianistki nie ma jak dotąd sobie równych. Chciałbym zwrócić uwagę, że Ola zdobyła pierwsze miejsce nie tylko w kategorii pianistów, ale wśród wszystkich instrumentalistów. To musiała być ocena bardzo obiektywna, złożyły się na nią głosy pedagogów szkolących na różnych instrumentach. Osobiście cieszę się, że dziewczyna tak wspaniale się rozwija i że możemy jej zaoferować pomoc znakomitego pedagoga i muzyka, którym jest niewątpliwie Mariola Cieniawa, dojeżdżająca z Akademii Muzycznej w Krakowie. Prowadzi Olę od wielu lat i stawia przed nią najwyższe wymagania. Sama Ola Świgut, jak zawsze bardzo skromniutka, opowiada o swoim pobycie w Calgary bardzo oszczędnie. - Polska grupa liczyła dziewięć osób - mówi. - Pani z ministerstwa przyjechała z nami na lotnisko, przekazała bilety i polecieliśmy. Przez miesiąc ćwiczyłam z kilkoma profesorami. Każdy kładł nacisk na coś innego. Miałam okazję porównać sposób podejścia do interpretacji utworów i to na pewno jest bardzo cenne. Uważam, że mimo iż w Nowym Sączu stawia się mi wysokie wymagania, tam również oczekiwano bardzo dużo. Miałam zajęcia indywidualne oraz tzw. lekcje otwarte, podczas których prezentowałam to, co ćwiczyliśmy wcześniej. Wykonania były od razu omawiane, przy innych uczestnikach warsztatów. Znam na tyle angielski, że dawałam sobie dobrze radę. Razem było nas około siedemdziesięciu, z bardzo wielu krajów, w wieku od 12 do 18 lat. Na moje lekcje przyjechał Krzysztof Jabłoński, mieszkający na stałe w Calgary laureat jednego z konkursów chopinowskich. Przekazał mi szereg ważnych uwag. Dyrektor Buszek poinformował nas, że na jesiennym recitalu w Bazylei Ola zagra pierwszy koncert fortepianowy Beethovena. Kilkadziesiąt kilometrów od Bazylei, już po stronie niemieckiej, w miejscowości Lorrach, mieści się szkoła muzyczna, z którą sądecka szkoła utrzymuje partnerskie kontakty. Młoda pianistka z Nowego Sącza Zawady została zakwalifikowana na warsztaty do Kanady wiosną podczas przesłuchań w Warszawie. Wcześniej koncertowała w krakowskim Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego, w ramach festiwalu młodych, organizowanego przez Elżbietę Penderecką. Ola ma także w tym roku zaproszenia na koncerty do Berlina i na występy wybitnie utalentowanej młodzieży z całego świata do Waszyngtonu. Ostatnio wraz ze swoją siostrą Agnieszką, grającą na skrzypcach, wystąpiła na zakończeniu międzynarodowego kursu interpretacji muzycznych w Nowym Sączu. Sukcesem Oli żyje cała Zawada. W niedzielę, podczas mszy świętej, miejscowy proboszcz, prałat Antoni Koterla opowiadając o sukcesie swojej parafianki, zaapelował o modlitwę za jej talent, by w 2010 roku znalazła się wśród uczestników kolejnego konkursu chopinowskiego. (WCH) "Dziennik Polski" 2008-08-21

Autor: wa